W środę amerykański bank centralny może przeprowadzić pierwszą w tym roku redukcję stóp procentowych. Obecnie główna stopa funduszy federalnych wynosi 1,75 proc. i pozostaje na poziomie najniższym od 40 lat. Jednak analitycy uważają, że Alan Greenspan zdecyduje się na obniżkę o 0,25 – 0,5 proc. by odsunąć groźbę powrotu recesji.
Na decyzję amerykańskiego banku centralnego i wypowiedź Alana Greenspana czekają inwestorzy na całym świecie. Wall Street ma za sobą cztery tygodnie zwyżek, wywołanych lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi spółek publicznych. Teraz rynek ponownie skupił uwagę na danych makro, a słabsze dane o kondycji amerykańskiej gospodarki umocniły przekonanie, że Fed obniży stopy procentowe. W minionym roku Fed przeprowadzał redukcje dziewięciokrotnie, obniżając główna stopę z 5 do 1,75 proc.
Dobrych wyników spółek nie potwierdziły ostatnio publikowane dane makroekonomiczne, które sygnalizują słabnącą dynamikę wzrostu gospodarczego w USA. W trzecim kwartale amerykański PKB wzrósł o 3,1 proc., co wygląda nieźle przy drugim kwartale z 1,3 proc. wzrostem. Jednak analitycy oczekiwali nieco lepszego wyniku, na poziomie 3,6 proc. Najgorsze jest jednak to, że wskaźniki wyprzedzające koniunktury sugerują, że dynamika wzrostu gospodarczego może się osłabić nawet poniżej 2 proc. z powodu niższych wydatków konsumentów.
Głównym powodem pogarszającej się koniunktury jest sytuacja na rynku pracy. Spółki poprawiły wyniki przede wszystkim dzięki programom oszczędnościowym i redukcji zatrudnienia. W poprzednim tygodniu liczba Amerykanów zgłaszających się po zasiłek wzrosła o 16 tysięcy do 410 tysięcy. Poziom powyżej 400 tysięcy świadczy o stagnacji na rynku pracy.
Stopa bezrobocia wzrosła w minionym miesiącu do 5,7 proc. z 5,6 proc. we wrześniu, a w samym październiku w USA zlikwidowano 5000 miejsc pracy. Firmy nie tworzą nowych miejsc pracy, a koncerny zamykają niektóre fabryki i zmniejszają produkcję. Jest oczywiste, że nasilające się zwolnienia zmuszą Amerykanów do ograniczenia wydatków, które generują dwie trzecie wzrostu gospodarczego. Są już pierwsze symptomy - w październiku sprzedaż samochodów zmniejszyła się o 27 proc.
Niepokojące są dane o aktywności przemysłowej. Indeks Instytutu Zarządzania Podażą (Institute for Supply Management) spadł w październiku do 48,5 z 49,5 punktów we wrześniu. Jeszcze mocniej, do 45,9 spadł indeks PMI z okręgu Chicago. Wskaźniki już drugi miesiąc z rzędu pozostają poniżej 50 punktów, co oznacza spadek aktywności w amerykańskim przemyśle. Niewielką pociechą był indeks aktywności poza przemysłem instytutu ISM, który spadł w październiku do 53,1 punktu. Rynek oczekiwał głębszego spadku - do 51,7 punktu.
Kiepskie dane makro, a zwłaszcza sytuacja na rynku pracy, wywołują z kolei drastyczne pogorszenie nastrojów konsumentów w największej gospodarce świata. Indeks nastrojów Conference Board spadł w październiku do najniższego poziomu od dziewięciu lat.
Ratunkiem może być właśnie obniżka stóp procentowych, która poprawi słabnące nastroje konsumentów i przedsiębiorców oraz pobudzi ożywienie gospodarcze. Na to liczą analitycy, jednak w samym łonie Fed istnieją dość zróżnicowane poglądy w kwestii redukcji stóp. Alan Greenspan, który nie lubi nacisku ze strony rynku, wyrażał już swoje obawy o powrót recesji m.in. w publikowanej niedawno „beżowej księdze”, raporcie na temat kondycji amerykańskiej gospodarki.
Decyzja Fed będzie kluczowa nie tylko dla Wall Street, ale dla rynków na całym świecie. Od 9 października, gdy amerykańskie indeksy notowały pięcioletnie minimum, wartość Dow Jonesa wzrosła o 17 proc., Nasdaq zyskał 22 proc., a S&P 16 proc. Październik okazał się dla Dow Jonesa najlepszym miesiącem od 16 lat. W ślad za Wall Street poszły giełdy Europy i Azji.
Teraz europejscy inwestorzy liczą, że śladem Fed pójdą ECB i BoA. Tym bardziej, że w październiku wskaźnik klimatu koniunktury przemysłowej w Niemczech, Ifo spadł już piąty miesiąc z rzędu, a sześć wiodących niemieckich instytutów ekonomicznych obniżyło prognozy dotyczące wzrostu PKB w najsilniejszej gospodarce Europy.
Amerykański bank centralny poinformuje o swojej decyzji o 20.15. Jutro decyzje w sprawie stóp podejmą Europejski Bank Centralny i Bank Anglii.
Paweł Kubisiak