Dźwignia rozwojowa

KOMENTARZ
opublikowano: 06-05-2015, 00:00

Komisja Europejska przygotowała bardzo oczekiwany dokument kierunkowy o jednolitym rynku cyfrowym.

W UE nadal zmorą jest 28 niespójnych reżimów prawnych. Skoro dla zaufania między biznesem a konsumentami tak ważna jest ochrona prywatności, to lepiej stworzyć jedne ramy. Skoro start-upy i małe firmy mają handlować elektronicznie, to potrzeba jednolitości prawa. Skoro chcemy, by dostęp do dóbr i usług w sieci był jednakowy w różnych państwach, to przepisy graniczne nie mogą tego hamować, oczywiście z pełną ochroną praw autorskich. Podobnie ze stawkami roamingu czy z wysiłkiem, by budować w UE coraz szybszy internet.

Europejski przemysł będzie jeszcze bardziej konkurencyjny, gdy produkcję przeniknie cyfrowość. Maszyny będą rozmawiały z maszynami, wydajniej produkując, oszczędzając energię czy zwiększając bezpieczeństwo samochodów. Przemysłowy internet oparty na szybkiej analizie danych zwiększa naszą wygodę. Cyfrowa dźwignia rozwojowa daje w Europie nowe szanse gospodarce, przedsiębiorcom i konsumentom. Prawo powinno jednak być elastyczne, albowiem rozwój technologii i tak okazuje się szybszy. A zatem niech potrzebny pakiet cyfrowy nie przereguluje nam życia. © Ⓟ

MICHAŁ BONI, europoseł, były minister administracji i cyfryzacji

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KOMENTARZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu