E-administracja tonie w sporach

ML
opublikowano: 2007-03-26 00:00

Ostra walka o zamówienie na budowę sieci za 25 mln zł sięga apogeum. Wykonawcy na zmianę wchodzą do gry i z niej wypadają.

Ostra walka o zamówienie na budowę sieci za 25 mln zł sięga apogeum. Wykonawcy na zmianę wchodzą do gry i z niej wypadają.

Arbitrzy Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) zakończyli w piątek rozpatrywanie odwołań pięciu firm na wyniki pierwszego etapu przetargu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) na budowę elektronicznej platformy usług administracji publicznej (ePUAP). Ma ona zintegrować świadczenie usług publicznych przez internet, dzięki któremu firmy i obywatele będą mogli załatwić większość spraw urzędowych online. Szacunkowa wartość zamówienia wynosi 25 mln zł, ale to dopiero początek. Całe przedsięwzięcie może do celowo sięgnąć 200-300 mln zł. W pierwszym etapie zgłosiło się 11 chętnych, do drugiego ma wejść tylko pięciu. Nic dziwnego, że walka jest ostra.

HP i Spin zostały w piątek przywrócone do gry. Arbitrzy uwzględnili też wniosek Winuela o wykluczenie konsorcjum Bazy i Systemy Bankowe. Jednak wejście HP i Spinu sprawiło, że sam Winuel też wypadł z pierwszej piątki. Nic dziwnego więc, że czuje się pokrzywdzony.

— Złożymy skargę do sądu. Uważamy, że wnioski tej dwójki konkurentów zawierają błędy — mówi przedstawiciel Winuela.

Wcześniej arbitrzy odrzucili odwołania konsorcjów Wasko i Bulla. Po piątkowym rozstrzygnięciu udział w wyścigu po lukratywne zamówienie MSWiA bierze firma Comarch oraz konsorcja z takimi liderami, jak: HP, Spin, S&T i Unizeto Technologies.

Jeden z przedstawicieli dużej firmy informatycznej spodziewa się również skargi ze strony zamawiającego. MSWiA wybrało sobie inną „piątkę”, więc może tak łatwo nie pogodzić się z decyzją arbitrów UZP.

— Musimy poważnie to przeanalizować — ucina przedstawiciel ministerstwa.

Dalsza część rozgrywki zapowiada się więc pasjonująco.