Poczucie bezpieczeństwa w bankowości elektronicznej usypia czujność jej użytkowników — wynika z badania Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. 90 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie stało się ofiarą cyberataków, a ci, którzy tego doświadczyli, najczęściej wskazywali na otrzymywanie fałszywych wiadomości z odnośnikiem do strony udającej bankową. Brak negatywnych doświadczeń powoduje, że zdecydowana większość e-bankujących nie wykonuje podstawowych czynności, które mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo zgromadzonych przez nich pieniędzy.
Tylko co trzeci cyklicznie zmienia hasło dostępu do panelu bankowego, połowa instaluje i aktualizuje oprogramowanie antywirusowe i również jedynie połowa na bieżąco przegląda historię rachunku pod kątem podejrzanych transakcji. 55 proc. badanych nie wpisuje ręcznie numerów rachunków w przelewach internetowych, wreszcie — 72 proc. nie uważa, by musiała dbać o bezpieczeństwo, ponieważ osoby te są przekonane, że robi to za nie bank.
— Jako KNF zobowiązujemy banki do podwyższania standardów bezpieczeństwa i utrzymywania infrastruktury teleinformatycznej na odpowiednio wysokim poziomie. Zwykle jednak celem ataku nie jest bank, ale jego klient. Dlatego istotne jest budowanie właściwych postaw, które mogą zwiększyć bezpieczeństwośrodków finansowych — tłumaczy Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.
72 proc. Taki odsetek ankietowanych przez KNF uważa, że nie musi dbać o bezpieczeństwo danych i pieniędzy na rachunku, ponieważ zrobi to za nich bank.