E-klucz MON do kasacji

MZL
opublikowano: 20-10-2008, 00:00

Wojsko będzie zapewne musiało poczekać na infrastrukturę klucza publicznego. Przetarg poległ w arbitrażu.

Wojsko będzie zapewne musiało poczekać na infrastrukturę klucza publicznego. Przetarg poległ w arbitrażu.

Wojsko chciało wdrożyć infrastrukturę klucza publicznego (PKI) w celu zapewnienia bezpiecznej komunikacji w swojej tajnej sieci. PKI umożliwia certyfikowanie użytkowników, zapewnia ich identyfikację i chroni przesyłane dane. Niestety, na wart kilka milionów złotych system mundurowi będą zapewne musieli jeszcze poczekać, gdyż Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) nakazała unieważnienie postępowania ogłoszonego w sierpniu 2008 r. Ministerstwo Obrony Narodowej (MON), odpowiedzialne za przetarg, nie wie jeszcze, czy zastosuje się do wyroku — może skierować sprawę do sądu.

"Potwierdzamy, że Krajowa Izba Odwoławcza przy Urzędzie Zamówień Publicznych nakazała unieważnienie postępowania. Z uzasadnieniem zapoznaliśmy się dnia 13.10.2008 r. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Dlatego nie możemy udzielić szczegółowej informacji przed uprawomocnieniem się wyroku" — odpowiedziało nam biuro prasowe MON.

Unieważnienie przetargu oznacza konieczność poprawienia procedur i ogłoszenia postępowania ponownie, co znacznie wydłuży czas przetargu, a zatem wdrożenia systemu. O rozważenie takiego rozwiązania prosiła wojsko Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), która ostrzegała, że warunki postawione przez MON przed wykonawcami są zbyt wygórowane i ograniczają konkurencję. Resort obrony podziękował, ale nie zgadzał się z zarzutami.

"Wykonawca ubiegający się o udzielenie zamówienia publicznego powinien posiadać odpowiednią wiedzę i doświadczenie, a także dysponować potencjałem technicznym oraz osobami zdolnymi do wykonania zamówienia" — uzasadnia MON w piśmie do prezesa PIIT i szefa Urzędu Zamówień Publicznych.

— Problem w tym, że warunki postawione przez MON były takie, że wiedzą i potencjałem mógł się wykazać tylko jeden wykonawca, a firm zdolnych wykonać usługę PKI jest więcej. Wojsko samo więc sobie szkodzi, nie dopuszczając ich do składania ofert — mówi jeden z naszych informatorów.

Przetarg oprotestowała firma Malkom i to jej odwołanie zostało uwzględnione przez KIO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu