LONDYN/MADRYT (Reuters) - Niemiecka spółka użyteczności publicznej E.ON chce przejąć drugą co do wielkości hiszpańską firmę energetyczną Iberdrolę, poinformowały w czwartek źródła branżowe.
Informacja ta pojawiła się w dwa dni po odwołaniu planowanej fuzji o wartości ponad 15 miliardów euro pomiędzy Iberdrolą i największą firmą energetyczną w Hiszpanii - Endesą.
Według źródeł branżowych E.ON jest skłonny zapłacić za akcje Iberdroli nie więcej niż 18 euro za sztukę. Na środowym zamknięciu akcje te kosztowały 15,95 euro.
Przy cenie 18 euro za akcję cała transakcja byłaby warta około 16,2 miliarda euro (15,11 miliarda dolarów). Kapitalizacja E.ON-u wynosi 45,38 miliarda euro, a mając bardzo pozytywny bilans, niemiecka spółka mogłaby przeprowadzić całość transakcji w gotówce.
Według nieoficjalnych informacji rozmowy znajdują się na wczesnym etapie. Obie zainteresowane spółki odmówiły komentarza w tej sprawie.
Przejmując Iberdrolę E.ON zyskałby dostęp nie tylko do około 40 procent hiszpańskiego rynku energii, ale także do rynków w Ameryce Południowej, gdzie Iberdrola ma coraz silniejszą pozycję.
Analitycy są zaskoczeni nie tyle samym zamiarem E.ON-u, co szybkością z jaką niemiecki koncern przystąpił do działania.
"To było do przewidzenia, ale jestem zaskoczony, że stało się tak szybko. Poprzednia fuzja załamała się tylko dwa dni temu, a już pojawiają się nowe propozycje" - powiedział Matija Gergolet, analityk w Standard & Poor's w Londynie.
Według Matiji kontroferty na Iberdrolę mogą złożyć prywatne firmy energetyczne z Wielkiej Brytanii i USA.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))