Praktyczne wykorzystanie wprowadzonego niedawno podpisu elektronicznego może wpłynąć na znaczne zwiększenie elastyczności oraz szerszego zastosowania nauczania na odległość.
Specjaliści zajmujący się przygotowaniem i koordynacją szkoleń dla firm są przekonani, że podpis elektroniczny przyczyni się do dalszego rozwoju e-learningu.
Przede wszystkim e-podpis pozwala potwierdzać tożsamość uczniów, których wykładowcy przecież nie widzą.
— Wiele dokumentów przesyłanych przez sieć wymaga wiarygodnego podpisu. E-podpis jest rozwiązaniem. W przypadku nauczania na odległość ma to duże znaczenie. Nie wychodząc z domu, będzie można podpisać umowę z firmą szkoleniową — twierdzi Michalina Jaworek, konsultant ds. szkoleń w IBM Polska.
Sylwia Janas, koordynator ds. szkoleń z firmy Pliva, podkreśla, że stosowanie podpisu elektronicznego powinno ułatwić przeprowadzenie różnych sprawdzianów i testów.
— Napisaną pracę trzeba bowiem potwierdzić e-podpisem. Dzięki temu uczeń nie musi się osobiście stawiać w szkole, a to oszczędność czasu i pieniędzy, potrzebnych m.in. na dojazdy — twierdzi Sylwia Janas.
Jednakże, zdaniem specjalistów z branży, nadal poważniejsze egzaminy nie będą przeprowadzane przez Internet.
— Firmom szkoleniowym zależy na utrzymaniu opinii o wysokim poziomie dokształcania. Dlatego wiele z nich będzie nadal stosować klasyczne metody sprawdzania wiedzy — w sali, pod okiem pilnujących. Nie ma przecież pewności, że osoba, która przystępuje do egzaminu przy komputerze i zatwierdza pracę swoim e-podpisem, sama ją napisała — twierdzi Michalina Jaworek.
