E-wizytówka

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2008-06-25 00:00

Atrakcyjny portal to dla firmy wydatek co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Warto więc wiedzieć, czego wymagać od wykonawcy.

Serwis ma głównie przyciągać klientów

Atrakcyjny portal to dla firmy wydatek co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Warto więc wiedzieć, czego wymagać od wykonawcy.

Ciągle można znaleźć witryny z tak skąpą porcją informacji, że trudno się nawet zorientować, w jakiej branży firma działa. Są to już jednak nieliczne wyjątki. Obecnie nie wystarczy kilka ładnych zdjęć, zaprezentowanie oferty i udostępnienie danych kontaktowych — teraz należy stworzyć osobne działy dla klientów, partnerów oraz pracowników. Pojawiają się multimedia i inne dodatki. Jak w tym wszystkim się nie pogubić i stworzyć witrynę ładną, przyjazną dla odwiedzających i przejrzystą? Najlepiej zacząć od ogłoszenia przetargu.

Budową zaawansowanych stron internetowych zajmują się tzw. agencje interaktywne. To bardzo często duże firmy, działające na styku branży informatycznej, reklamy i marketingu.

— Bardzo ważnym czynnikiem przy wyborze agencji jest jej doświadczenie, pozwalające sprawnie realizować projekt, a po jego zakończeniu — promocję oraz późniejszy rozwój. Doświadczenie w tej branży zdobywa się stopniowo, przez realizację coraz bardziej złożonych projektów — twierdzi Grzegorz Krzemień, wiceprezes agencji interaktywnej GoldenSubmarine.

Stawiaj na wiedzę

O tym, jak ważne są kompetencje i doświadczenie wykonawcy, niech świadczy stopień skomplikowania takiego projektu. Na wycenę ze strony agencji składają się: system do zarządzania treścią (tworzenie różnych wersji językowych, samodzielne nanoszenie przez klienta zmian w portalu, stopień automatyzacji działań, np. import danych), rodzaje funkcjonalności, np. newslettery i automatycznie generowane wykresy giełdowe, powiązanie portalu z wewnętrznym oprogramowaniem firmy, np. systemami CRM, koszt użytych technologii.

— Widełki cenowe dobrego portalu firmowego, przygotowanego przez profesjonalną agencję interaktywną, wynoszą od kilkudziesięciu tysięcy złotych wzwyż — informuje Grzegorz Krzemień.

Ile osób powinno być zaangażowanych w taki projekt? Trudno wymagać, by podołał mu tylko jeden człowiek.

— Wszystko zależy od skali. W najprostszym przypadku zespół jest trzyosobowy. Prowadzący projekt to analityk biznesowy, project maganer, architekt informacji i beta-tester w jednej osobie. Pracuje wspólnie z projektantem graficznym i deweloperem IT. Ale dotyczy to tylko najmniejszych projektów — wyjaśnia Eryk Orłowski, dyrektor zarządzający Komitywa.com, spółki zależnej K2 Internet.

Grzegorz Krzemień twierdzi, że po stronie agencji nad wykonaniem jednego dużego serwisu pracuje średnio 10-12 specjalistów. Na początku odpowiadają za stworzenie strategii, głównej idei serwisu i wstępnego projektu.

Zaangażowani

— Kolejny etap to spotkania warsztatowe z klientem, poznanie jego potrzeb i oczekiwań, a ewentualnie także spotkania w tych działach firmy, które mają dedykowane sobie moduły na stronie — dodaje Marcin Maj, dyrektor zarządzający OS3 Multimedia.

Z punktu widzenia agencji ważne jest, by klient wyznaczył osobę odpowiedzialną za prowadzenie projektu. To ułatwia współpracę i — przede wszystkim — skraca czas podejmowania decyzji.

Gdy zarówno klient, jak i agencja zbiorą zespoły, przychodzi czas na dalsze prace.

— Agencja przygotowuje projekty graficzne, a klient gromadzi w tym czasie komplet materiałów niezbędnych do realizacji ustalonych założeń. Kolejny etap to akceptacja projektów graficznych i założeń technicznych oraz start projektu. Na tym etapie akceptuje się harmonogram poszczególnych prac tworzących całość — kontynuuje Marcin Maj.

Później pozostaje tylko nadzorowanie wykonania i jakości firmowej witryny.

Społeczność wokół projektu

WorkStack, produkt agencji interaktywnej Netizens, to narzędzie ułatwiające pracę nad aplikacjami oraz stronami internetowymi przez stworzenie społeczności on-line odpowiedzialnej za projekt. Podstawowe funkcjonalności to: zarządzanie procesem realizacji zadań, kontrola online, optymalizacja pracy zespołu, kontrola rentowności, raportowanie, tworzenie systemu uprawnień. Ważnym elementem jest możliwość dyskusji w ramach projektu, opisowe przekazywanie wytycznych, załączanie stron i odnośników do materiałów, definiowanie ścieżki obiegu.

Okiem praktyka

Łukasz Krasnopolski

prezes Digitas, właściciela sklepów Mobilworld.pl, Otomedia.pl

Przede wszystkim funkcjonalnie

Strona internetowa e-sklepów powinna być jak najbardziej funkcjonalna. Z obserwacji trendów na rynku amerykańskim wynika, że najważniejsze informacje umieszczane są w centralnej części strony. Dlatego przeprojektowaliśmy witrynę sklepu ze sprzętem komputerowym www.mobilworld.pl, przenosząc narzędzia nawigacyjne z lewej części strony do środka. Postawiliśmy na przejrzyste menu: strona nie może być przeładowana, powinna zawierać tylko ważne treści. Istotne są również kolory — nie mogą męczyć oczu. Sprzedażowa strona internetowa ma przede wszystkim zachęcać do jej eksploracji — dlatego liczą się innowacyjne rozwiązania nawigujące. W sklepie mobilworld.pl zainstalowano np. filtry wyszukiwania, które nie pokazują zerowych wyników. Jeśli w sklepie nie ma produktu, który spełniałby wszystkie parametry ustalone przez klienta, system pokaże wyniki najbliższe jego oczekiwaniom. Kolejne nowoczesne rozwiązanie to wykorzystanie technologii opartej na warstwach. Gdy klient najedzie kursorem myszy na jakiś produkt, automatycznie pojawi się jego zdjęcie. Ważne jest również odpowiednie wyeksponowanie kontaktu do sklepu.