East Pictures i Czarnobyl

Karol Jedlińsk
26-08-2010, 10:17

Spółka nie ma dochodów, ale obiecuje film za 15 mln zł. Chce też produkować festiwal filmowy.

Opływająca w gotówkę firma deweloperska chce postawić luksusowe osiedle w rejonie Czarnobyla. Na miejsce opuszczone po katastrofie wysyła więc wstępną ekspedycję, by zbadać teren. Ta ginie bez wieści. Z odsieczą idzie jej więc kolejna grupa. Co dalej?

To się okaże, jeśli East Pictures, funduszowi filmowemu notowanemu na NewConnect, uda się zebrać 15 mln zł na sfinansowanie anglojęzycznego horroru 3D w reżyserii Patryka Vegi.

"Chernobyl 2011", bo o nim mowa, ma ambicje zarobić miliony.

— Dopinamy finansowanie. Mamy już część, szukam dalej. Na celowniku mam raczej fundusze inwestycyjne, a nie pojedyncze osoby — deklaruje Tomasz Tokarski, prezes East Pictures.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedlińsk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / East Pictures i Czarnobyl