East Pictures kusi deszczem dolarów w 6D

opublikowano: 31-01-2013, 00:00

Filmowa spółka szczepi wiarę w amerykański sen, czyli nawet 30 mln USD zysku operacyjnego.

Dotychczas spółka East Pictures z NewConnect zyskała rozgłos już kilka razy. M.in. wtedy, gdy jej poważnym akcjonariuszem był reżyser Patryk Vega. Wówczas przedstawiciele spółki roztaczali wizję kilku intratnych projektów kinowych, z których najpoważniejszy miał mieć budżet na poziomie 40 mln zł.

Wyświetl galerię [1/2]

Tomasz Tokarski, prezes East Pictures, wierzy, że amerykański kontrakt uczyni z jego firmy polskiego potentata w segmencie kin 6D. W czerwcu okaże się, czy american dream zaczyna się spełniać. [FOT. WM]

Z planowanych zysków i filmów nic nie wyszło. Z fajerwerków zrobił się dym, po tym jak jesienią 2011 r. Patryk Vega niespodziewanie sprzedał wszystkie posiadane akcje. A kurs spółki zjechał z ponad 3,5 zł za papier do ledwie 1,5 zł.

— Spółka z założenia powstała po to, by korzystać z talentu i mocy nazwiska Patryka Vegi — przyznawał wtedy Tomasz Tokarski, prezes East Pictures i zarazem jeden z największych inwestorów (poprzez żonę) w spółce.

Zielono mi

Teraz prezes filmowej spółki chce przekonać inwestorów, że i bez Vegi może ona liczyć na poważne profity. Przez dwa dni kurs spółki wystrzelił w górę o ponad 40 proc. Co się stało? Tym razem East Pictures zaszczepia wśród inwestorów wiarę w amerykański sen, który, wedle słów prezesa, do 2020 r. może dać spółce 30 mln USD zysku operacyjnego.

Po trzech kwartałach 2012 r. przychody spółki wyniosły 1,1 mln zł, a zysk operacyjny niecałe 0,3 mln zł, głównie z racji sprzedaży biletów na seanse mieszczącego 25 osób kina 6D w Gdańsku, należącego do East Pictures. Skąd więc miliony zielonych? — Rozmawiamy o intratnych kontraktach — informuje Tomasz Tokarski, pytany o umowę, jaką East Pictures właśnie zawarł ze spółką Amerikino z Florydy.

Jak podkreśla Tomasz Tokarski, osią współpracy między jego spółką a inwestorami zza oceanu jest projekt Cinema Europe, czyli mobilne kina 6D na terenie kilkuset parków rozrywki w USA i Kanadzie. Sześciowymiarowe kino to nic innego jak 3D plus efekty zapachowe, świetlne, ruchowe, np. sztuczny deszcz, wstrząsy czy wiatr.

Wozy i tournée

Projekt Cinema Europe ma ruszyć pełną parą już w czerwcu. Potrwa nawet sześć lat. — Mamy już w portfolio kilka produkcji dopasowanych do tego typu kin, zamierzamy wyprodukować następne. Strona amerykańska ma zapewnić finansowanie w postaci m.in. wynajmu lub zakupu mobilnych kin 6D. Jeden taki pojazd kosztuje nawet 2 mln zł, a potrzebujemy czterech. Jeśli uda się wszystko dopiąć, możemy liczyć na 30 mln USD zysku operacyjnego w ciągu sześciu lat — tłumaczy trójmiejski biznesmen. Kooperacja z Amerikino zakłada jeszcze m.in. dystrybucję filmów East Pictures wśród Polonii, koprodukcję filmu „Sniper” oraz… organizację amerykańskiego tourneée zespołu Wolny Przedział z Trójmiasta.

Kim są amerykańscy inwestorzy? Prezes nie chce tego ujawnić. Wiadomo, że szefami powstałego miesiąc temu Amerikino są osoby pracujące wcześniej w firmach z rynku nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu