EBI pomoże oddalić się od Rosji

Im mniejsza zależność, tym lepiej. Z takim podejściem bank szykuje plan dla Ukrainy. Polskę też rozumie

Konflikt pomiędzy Rosją i Ukrainą znajdzie odzwierciedlenie w kierunkach, w których popłyną w tym roku pieniądze z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Bank Unii Europejskiej, którego akcjonariuszami jest 28 państw wspólnoty, zamierza przychylnym okiem patrzeć na projekty prowadzące do zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji.

POLSKA NA 6.: Dla EBI, którego
prezesem jest Werner Hoyer, Polska jest
obecnie szóstym pod względem wielkości
kredytobiorcą. W rekordowym 2013 r.
wzięliśmy 5,7 mld EUR kredytów, których
zaletą jest długi termin, kluczowy dla
wielkich inwestycji infrastrukturalnych, oraz
atrakcyjne oprocentowanie. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

POLSKA NA 6.: Dla EBI, którego prezesem jest Werner Hoyer, Polska jest obecnie szóstym pod względem wielkości kredytobiorcą. W rekordowym 2013 r. wzięliśmy 5,7 mld EUR kredytów, których zaletą jest długi termin, kluczowy dla wielkich inwestycji infrastrukturalnych, oraz atrakcyjne oprocentowanie. [FOT. BLOOMBERG]

— Musimy zdawać sobie sprawę z tego, w jakiej rzeczywistości energetycznej dziś żyjemy. W tym kontekście uważamy, że pomysły prowadzące do uniezależnienia się od Rosji są dobre i będą wspierane — podkreśla Werner Hoyer, prezes EBI.

3 mld dla Ukrainy

Takie pomysły są dobre zwłaszcza dla Ukrainy. Ekspozycja EBI na ten kraj (w formie kredytów) sięga obecnie 2,2 mld EUR. Może się powiększyć nawet o 3 mld EUR.

— Musimy jednak poczekać, np. do wyborów, aż wyjaśni się, kto powinien być naszym rozmówcą po ukraińskiej stronie — przyznaje Werner Hoyer.

Można się zastanawiać, czy EBI nadal będzie chętnie rozwijać współpracę z Rosją. Wspierał tam dotychczas pożądane z punktu widzenia Unii Europejskiej inwestycje, m.in. w sektorze transportowym, energetycznym czy telekomunikacyjnym.

— Mam nadzieję, że ostatecznie zwycięży rozsądek — mówi Werner Hoyer, pytany o perspektywy współpracy z Rosją.

Rekordy w Polsce

Silne wsparcie dla projektów uniezależniających od Rosji byłoby z oklaskami witane w Polsce. Zwłaszcza gdyby przełożyło się na większą przychylność dla inwestycji energetycznych opartych na węglu, których w Polsce planuje się jeszcze co najmniej kilka. W 2013 r., ze względów ekologicznych, EBI zmienił podejście do węgla na bardziej restrykcyjne.

— Nie różnicujemy podejścia w zależności od technologii wytwarzania energii, interesują nas po prostu parametry środowiskowe poszczególnych projektów. Jesteśmy przy tym świadomi, w jak specyficznej sytuacji jest Polska. Staramy się jej pomóc w osiągnięciu celów — komentuje, enigmatycznie, Werner Hoyer. Pomoc ma formę długoterminowych i atrakcyjnie oprocentowanych kredytów, których w zeszłym roku EBI udzielił w Polsce na rekordową kwotę 5,7 mld EUR. Pieniądze popłynęły głównie do sektora transportowego, małych i średnich firm oraz do przemysłu i rolnictwa. Energetyka, która stanowi o skali zależności Polski od Rosji, wchłonęła 1,97 mld EUR.

— Mamy nadzieję, że w tym roku pobijemy w Polsce kolejny rekord pod względem kwoty udzielonych kredytów. Polska jest w tej chwili szóstym pod względem wielkości odbiorcą naszych kredytów — podkreśla Laszlo Baranyay, wiceprezes EBI. Przedstawiciele EBI sygnalizują, że w sektorze energetycznym najintensywniejsze rozmowy dotyczą obecnie wsparcia inwestycji w sieci przesyłowe (w tym połączenia transgraniczne), bloki gazowe, a także w odnawialne źródła energii. To zaskoczenie, bo dotychczas EBI niechętnie je finansował, mimo oczywistej motywacji ekologicznej.

— Zniechęcał nas brak ustawy o OZE, określającej warunki wsparcia i funkcjonowania takich projektów. Teraz, mimo że ustawy nadal nie ma, jesteśmy jednak skłonni podjąć ryzyko. Analizujemy właśnie kilka projektów wiatrowych — mówi Kim Kreilgaard, odpowiedzialny za akcję kredytową banku w Polsce.

Zachęca bez wątpienia fakt, że prace nad ustawą o OZE są na finiszu. Łącznie kredyty energetyczne od EBI mogą przekroczyć w tym roku wartość 1 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / EBI pomoże oddalić się od Rosji