eCard mnoży gotówkę

KZ
opublikowano: 2013-08-23 00:00

Tego jeszcze w ponad 7-letniej giełdowej historii eCardu nie było: dwa kwartały z rzędu spółka zakończyła zyskiem netto.

Firma, która kiedyś miała ambitny plan budowy sieci bankomatów, teraz sama stała się maszynką do robienia pieniędzy. Zysk netto w drugim kwartale wyniósł 610 tys. zł, po półroczu sięga 750 tys. zł. Po latach strat (od 2005 r. eCard w zaledwie jednym kwartale miał dodatni wynik) zła passa się odwraca, co widać zarówno po notowaniach (od początku roku urosły o 112 proc., tylko wczoraj o 17 proc.), jak i rosnących zasobach gotówki. W pierwszym półroczu firma miała 5,4 mln zł dodatnich przepływów operacyjnych, głównie dzięki odzyskaniu należności i wydłużeniu płatności zobowiązań. W sumie na rachunkach firmy jest już ponad 12 mln zł.

To ponad 40 proc. kapitalizacji giełdowej, która przekracza 28 mln zł (zadłużenie z tytułu papierów dłużnych to 7,6 mln zł). Kiedy eCard debiutował na GPW w 2006 r., inwestorzy wycenili spółkę na 62 mln zł, ale nigdy nie udało się spłacić kredytu zaufania, bo większość projektów (w tym wspomniana budowa sieci bankomatów) okazała się fiaskiem. W firmie zmienił się właściciel — teraz 88 proc. akcji kontroluje TUW Skok, a działalność firmy skoncentrowała się na rozliczaniu transakcji finansowych, w tym w szczególności płatności on- -line w internecie.

17% O tyle wzrósł kurs eCardu po publikacji wyników za I półrocze.