ECB nie podnosi stóp procentowych...

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-01-05 00:00

ECB nie podnosi stóp procentowych...

...a nawet w tym kwartale, wzorem Fed, może je obniżyć

Europejscy inwestorzy z wielką uwagą śledzą zmiany parytetu euro/dolar. Nieoczekiwana decyzja amerykańskiego banku centralnego o obniżce stóp procentowych na moment osłabiła wspólną walutę, jednak jej wartość wróciła szybko do poziomu 95 centów. ECB nie zmienił stóp procentowych, chociaż prawdopodobnie zdecyduje się na to w pierwszym kwartale tego roku.

Kiedy Bank Rezerwy Federalnej zaskoczył w środę inwestorów, obniżając kluczową stopę funduszy federalnych o pół punktu procentowego do 6 proc., wartość euro spadła do 92,62 centa (3,8 zł). Być może zburzyłoby to spokój ECB, który od dawna sygnalizował, że pozostawi stopy procentowe na obecnym poziomie 4,75 proc., gdyby nie fakt, że po kilkunastu godzinach euro wróciło jednak do 95 centów (3,9 zł). W Eurolandzie stopy pozostały więc takie same, a konsekwencje decyzji Fedu mogą okazać się niekorzystne dla USA.

— Inwestorzy mogą uznać, że amerykańska gospodarka zwalnia bardziej, niż się tego spodziewano — twierdzi Jeremy Hawkins, analityk Bank of America w Londynie.

Dealerzy zwracają uwagę, że po obniżce zmniejszyła się różnica pomiędzy oprocentowaniem w USA i w strefie euro, a to jest korzystne dla wspólnej waluty.

Trochę spokoju

Najmocniejsze od sześciu miesięcy euro, umiarkowana inflacja i ciągły wzrost gospodarczy w Eurolandzie wskazują na to, że ECB nie będzie w tym roku manipulował przy stopach procentowych. Zapowiada to okres spokoju po burzliwym roku 2000, kiedy bank — bezskutecznie próbując utrzymać inflację poniżej 2 proc. — sześciokrotnie podnosił ich poziom. Przed obniżką w USA ekonomiści spodziewali się, że w 2001 roku ECB albo utrzyma podstawową stopę procentową, albo obniży ją w drugim półroczu. Zmienili jednak zdanie po ogłoszeniu decyzji Fedu.

— Wzrosło prawdopodobieństwo obniżenia stóp o 25 punktów bazowych w pierwszym kwartale tego roku — uważa Rainer Guntermann, analityk z Dresdner Kleinwort Benson.

ECB nie chciał komentować decyzji Fedu, ale w wywiadzie dla niemieckiej gazety ekonomicznej „Boerse Zeitung” prezes Wim Duisenberg zasugerował, że stopy procentowe w strefie euro pozostaną nie zmienione jeszcze przez jakiś czas.

Nie ujdzie na sucho

Jeśli dojdzie do obniżki stóp procentowych, będzie to pierwszy taki przypadek od czasu, kiedy ponad dwa lata temu ECB zaczął zarządzać polityką monetarną Eurolandu.

— Obniżka jest wskazana, bo spowolnienie gospodarcze na świecie nie może pozostać bez wpływu na sytuację w Europie i już wkrótce trzeba będzie wspomóc aktywność gospodarczą w strefie euro — twierdzą ekonomiści.

A zapowiada się wyraźne pogorszenie koniunktury. Według prognoz OECD, rozwój gospodarczy w USA spadnie w 2001 roku do 3,5 proc. z 5,2 proc. w 2000 r. Mimo euforii, jaką na amerykańskich rynkach wywołała obniżka stóp, część analityków przestrzega, że gospodarka odczuje pozytywne skutki obniżki dopiero za kilka miesięcy. W strefie euro nie będzie lepiej: koniunktura zmniejszy się do 3,1 proc. z 3,5 proc.

Obniżka stóp jest tym bardziej prawdopodobna, że inflacja ma spaść do wymarzonego przez ECB poziomu 2 proc. W listopadzie osiągnęła 2,9 proc., do końca tego kwartału powinna spaść do 2,2 proc. a w czerwcu — do 2 proc. lub niżej — wynika z badań agencji Bloomberg.