ECB oparł się presji polityków i nie obniżył stóp

STOMIL-OLSZTYN Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-10-25 18:26

FRANKFURT (Reuters) - W czwartek Europejski Bank Centralny (ECB) po raz kolejny oparł się presji ze strony polityków oraz rynków finansowych i nie zmienił stóp procentowych, mimo narastających obaw, że gospodarka europejska stoi na skraju recesji.

Bank nie podał powodu swojej decyzji, chociaż z ostatnich danych makroekonomicznych wyraźnie wynika, że ataki na USA 11 września negatywnie odbiły się na nastrojach przedsiębiorców w Europie.

Jednak podczas telekonferencji szefowie europejskich banków tworzący radę ECB pozostawili główną stopę procentową na poziomie 3,75 procent.

Brak działania ze strony rady banku wywołał natychmiastową reakcję ze strony unijnych polityków, którzy w zeszłym tygodniu zasygnalizowali, że oczekują redukcji stóp w obliczu spadającej inflacji.

Minister finansów Belgii i przewodniczący nieformalnej grupy ministrów finansów krajów strefy euro, Didier Reynders ponownie wezwał do obniżki stóp.

"Powtarzam, że istnieje pole manewru w polityce monetarnej. Pytanie brzmi kiedy, a kiedy to problem dla pana (szefa ECB) Duisenberga" - powiedział Reynders.

ECB WIDZI MAŁE POLE MANEWRU

Już dwa tygodnie temu rada ECB rozczarowała europejskich polityków nie obniżając stóp procentowych. Wówczas argumentowała swoją decyzje obawami o nadmierny wzrost inflacji.

ECB uważa, że obniżając stopy o 50 punktów bazowych 17 września uczynił wystarczająco wiele, by poprawić nastroje na rynku po atakach na USA tydzień wcześniej.

Dwóch przedstawicieli Bundesbanku próbowało bronić decyzji ECB, dając do zrozumienia.

"Nie ma powodu, by obniżać teraz stopy" - powiedział Edgar Meister, członek zarządu Bundesbanku w wywiadzie udzielonym Reuterowi.

Jego zdaniem recesji w strefie euro można jeszcze uniknąć, a do końca tego roku można spodziewać się jeszcze jednej redukcji kosztów pieniądza.

Mimo to prognozy wzrostu gospodarczego w strefie euro zostały obniżone.

We wrześniu włoski barometr nastrojów w biznesie ISAE spadł do najniższego poziomu od 39 lat. Natomiast niemiecki Ifo odnotował największy spadek od czasu kryzysu paliwowego w 1973 roku.

W tym tygodniu sześć czołowych instytutów ekonomicznych w Niemczech obniżyło prognozy wzrostu dla największej gospodarki strefy euro do 0,7 procent, dodając że stoi ona na skraju recesji.

RYNKI STAJĄ PO STRONIE POLITYKÓW

Przedstawiciele rynków finansowych, którzy zwykle opowiadają się za niezależnością banków centralnych od politycznej presji, tym razem zmienili zdanie.

"ECB miał dzisiaj wszelkie powody by obniżyć stopy" - powiedział David Brown, ekonomista Bearn Stearns.

Ostrożna polityka ECB wyraźnie kontrastuje z postępowaniem amerykańskiego Fedu, który w tym roku już dziewięć razy obniżył stopy procentowe, łącznie o cztery punkty procentowe.

ECB uparcie odmawiał podążania za przykładem amerykańskiego banku centralnego. Jednak w końcu jego szefowie byli zmuszeni przyznać, że nie docenili wpływu jaki spowolnienie gospodarcze może mieć na Europę. Niektórzy uważają, że historia powtarza się.

"Problem w tym, że w pewnym momencie ECB obudzi się i zobaczy, że gospodarka Niemiec przeżywa recesję, strefa euro szybko podąża w ślad za nią i wówczas przyjdzie czas na znacznie bardziej agresywną redukcję stóp" - powiedział Brown.

NIEBEZPIECZNA INFLACJA?

Do wzrostu oczekiwań obniżki stóp przyczyniły się informacje, że inflacja we Włoszech i Niemczech spadła w okolice założonego przez ECB poziomu dwóch procent. Zdaniem niektórych ekonomistów dane te nie były żadnym zaskoczeniem i dlatego ECB nie zdecydował się na działanie. Natomiast spadek nastrojów wśród przedsiębiorców bank potraktował jako nadmierną reakcję na ataki w USA.

Analitycy zwracają uwagę, że w ostatni piątek Duisenberg powiedział, iż ECB będzie gotowy obniżyć stopy, jeżeli inflacja spadnie poniżej dwóch procent szybciej niż się tego oczekuje.

We wrześniu inflacja w strefie euro wyniosła 2,5 procent, a analitycy różnią się w ocenie ile jeszcze trzeba będzie poczekać na spadek poniżej założonego poziomu.

"ECB prawdopodobnie nadal uważa, że nie ma wystarczających danych z okresu po 11 września by obniżyć stopy. Jest jednak szansa, że nastąpi ona na następnym spotkaniu" - powiedziała Kelly Tonkin z Lehman Brothers w Londynie.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))