ECB prawdopodobnie obniży dziś stopy procentowe FRANKFURT (Reuters) - Europejski Bank Centralny (ECB) najprawdopodobniej obniży w
czwartek stopy procentowe, chcąc ożywić słabnącą gospodarkę strefy euro zanim globalne
konflikty polityczne wyrządzą jej jeszcze więcej szkód. Potężny sektor usług, stanowiący kościec europejskiej gospodarki, kurczy się.
Niepewna jest także sytuacja przemysłu. Euro przekroczyło wczoraj poziom 1,10 dolara, co martwi niemieckich eksporterów. Cena
ropy oscyluje wokół 40 dolarów za baryłkę, co nie pozostaje bez wpływu na wydatki
gospodarstw domowych. Ostatnio spadł poziom optymizmu wśród francuskich konsumentów. "Dane z tego tygodnia stanowią gwóźdź do trumny dla tych, którzy chcieliby jeszcze
poczekać z obniżkami stóp" - powiedział Luigi Buttiglione, analityk banku Barclays
Capital w Londynie. Rynki finansowe nie mają już wątpliwości. Inwestorzy spodziewają się, że gdy dziś o
13.45 bank ogłosi swoją decyzję, poinformuje o obniżeniu stóp o 50 punktów bazowych. Obniżenie kosztów pieniądza stanowiłoby znaczący zwrot w polityce banku. Cztery
tygodnie temu prezes ECB, Wim Duisenberg powiedział, że ryzyko wojny jest tak duże, że
efekty obniżki stóp zostałyby zaprzepaszczone. Od tego czasu wojenne werble stały się jeszcze głośniejsze. W piątek kolejny raport z
przebiegu misji w Iraku złoży szef inspektorów Hans Blix. Dodatkowo rośnie zagrożenie
związane z programem nuklearnym Korei Północnej. Kiepsko wygląda także sytuacja gospodarcza. Zdaniem Mariasa Marathesthisa, ekonomisty
ze Standard Chartered Bank ECB nie ma już na co czekać. "Klimat jest odpowiedni" - powiedział Marathesthis. "Nawet jeżeli obniżka wyniesie pół punktu procentowego, to ECB i tak będzie miał duże
pole manewru w dalszej części roku" - dodał. Główna stopa procentowa w eurolandzie wynosi 2,75 procent. Po obniżce o 0,5 punktu
procentowego stopa ta nadal byłaby o pełny punkt procentowy wyższa niż w USA, gdzie
gospodarka w dodatku rozwija się znacznie lepiej niż w Europie. Obniżając stopy ECB znalazłby się w dobrym towarzystwie. W środę o 50 punktów
bazowych obniżył stopy Bank Norwegii, uzasadniając to globalnym spowolnieniem
gospodarczym. W ubiegłym miesiącu Bank Anglii zaskoczył rynek obniżając stopy procentowe. WSZYSTKIE RĘCE NA POKŁAD Według analityków Duisenberg wyraźnie dał do zrozumienia, że skłania się ku obniżce
stóp kiedy 12 dni temu powiedział, że jest mało prawdopodobne, by wzrost gospodarczy
osiągnął w tym roku tempo 2,0-2,5 procent. Jego słowa potwierdzili potem inni przedstawiciele ECB - Niemiec Ernst Welteke i Grek
Nicholas Garganas. Na kilka dni przed czwartkowym spotkaniem obaj zasugerowali, że
tegoroczny wzrost może się znaleźć w dolnej granicy prognoz ECB, które wahają się od
1,1 do 2,1 procent. "Obraz gospodarki nie wygląda różowo" - powiedział Garganas. Według Buttiglione dane takie jak spadek optymizmu wśród francuskich konsumentów do
poziomu najniższego od prawie sześciu lat i pierwszy od września ubiegłego roku spadek
poziomu aktywności w sektorze usług, powinny przekonać do obniżki nawet najtwardszych
zwolenników restrykcyjnej polityki monetarnej. Według niektórych obserwatorów we Frankfurcie do wstrzymania się z obniżką może
wzywać główny ekonomista ECB, Otmar Issing, który zwraca uwagę, że wysokie ceny ropy i
zbyt luźna polityka fiskalna wielu krajów strefy euro zagrażają stabilizacji cen.
Dodatkowo jego zdaniem na rynku jest wystarczająca ilość taniego pieniądza. Jeżeli te argumenty znajdą posłuch w 18-osobowej radzie banku, do obniżka może
wynieść ćwierć punktu procentowego. Rynki finansowe byłyby tym jednak bardzo
rozczarowane, a gracze mogliby się poczuć wprowadzeni w błąd przez Duisenberga, którego i
bez tego Międzynarodowy Fundusz Walutowy krytykuje za niewłaściwy dialog z rynkami. "Trudno sobie wyobrazić, by rada banku wystąpiła przeciwko swojemu przewodniczącemu.
Takie rzeczy nie zdarzały się w przeszłości i nie sądzimy, by miały zdarzyć się teraz" -
napisano w raporcie Barclays Banku. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22
653 9700, [email protected]))