ECE o krok bliżej do realizacji Kaskady

Agnieszka Janas
opublikowano: 2006-08-29 00:00

Kilka lat oczekiwań, starań i znany deweloper ma szansę zebrać działki i tytuły prawne do nich, umożliwiające mu budowę centrum handlowego w Szczecinie.

Budowa centrum handlowego Kaskada w Szczecinie planowana jest od kilku lat. Były już nawet optymistyczne zapowiedzi. W 2002 r. deweloper obiektu — niemiecka spółka ECE, właściciel Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu, Galerii Łódzkiej oraz Krakowskiej — wyraził już nawet nadzieję, że „niedługo” rozpocznie prace. Podawał też termin oddania centrum do użytku — 2003 r. Tymczasem na działkach przeznaczonych pod tę zabudowę — nic się nie dzieje. Jest jednak szansa na zmianę tej sytuacji. Delegatura szczecińska Ministerstwa Skarbu Państwa ogłosiła 22 sierpnia, że zwycięzcą przetargu na zakup należącego do niego zespołu nieruchomości byłych zakładów Odra (wchodzącej w skład terenu, na którym ma powstać obiekt) została spółka Centrum Handlowe Polska 1, powołana przez ECE do realizacji tej inwestycji.

— Zaoferowaliśmy za ten grunt 22,2 mln zł. Wynik przetargu to dobra wiadomość. Jednak będziemy się cieszyli wtedy, gdy stanie się on prawomocny — mówi ostrożnie Jan Dębski, prezes ECE w Polsce.

Termin składania odwołania od tej decyzji mija 29 sierpnia 2006 r.

Trudne miasto

Szczecin nie jest miastem kojarzonym z przyjazną atmosferą dla deweloperów nowoczesnych obiektów handlowych. I nie chodzi tu tylko o typowe hipermarkety.

Teresa Lubińska, pierwsza minister finansów rządu PiS, jeszcze jako szczecińska radna, uniemożliwiła realizację centrum IKEA na terenie poniemieckiego lotniska sportowego w Szczecinie Dąbiu. Na początku 2005 r. wysłała do prezesa firmy list, w którym ostrzegła go przed inwestowaniem w Dąbiu. Wskazywała na ograniczenia budowlane na tym terenie i konieczność zachowania lotniska. Niedługo po zajęciu fotela ministra w wywiadzie dla „Financial Time” określiła inwestycje sieci handlowych jako nieprzydatne dla Polski. I w swoich opiniach nie jest ona odosobniona wśród szczecińskich radnych.

Tymczasem z takim obrazem miasta chce walczyć jego zarząd.

— W tej chwili mamy wyłożone studium uwarunkowań rozwoju miejscowego, według nowej ustawy. Trwają prace związane z uchwalaniem planów miejscowych. Rozmawiamy z zainteresowanymi, znanymi inwestorami, w tym z ECE i TriGranitem (deweloperem Silesia City Center w Katowicach), który chce inwestować na terenie Jeziora Dąbie. To nie wszystko. Powstają plany zagospodarowania portu na Śródodrzu. Podpisaliśmy umowę z PKP, dotyczącą rewitalizacji dworca i terenów wokół niego. Miastem interesują się też chińscy inwestorzy. Atrakcyjne dla nich są mariny nad Odrą, może będziemy współpracowali przy realizacji budownictwa socjalnego. Chcemy także rozpocząć promocję miasta — podobną do tej, jaką prowadzi Wrocław. Mam nadzieję, że szczęśliwe zakończenie problemów inwestycji Kaskada będzie początkiem dobrej praktyki współpracy z inwestorami — mówi Leszek Dlouchy, wiceprezydent Szczecina.

W mieście działa kilka hipermarketów i nowoczesne centrum handlowe Galaxy, wybudowane przez Echo Investment.

— Szczecin to bardzo interesująca lokalizacja dla deweloperów obiektów komercyjnych. Jest tu stosunkowo mało nowoczesnej powierzchni handlowej. Inne duże miasta są nią nasycone. Dlatego nadal jesteśmy zainteresowani zbudowaniem tu centrum handlowego i cierpliwie pokonujemy trudności — tłumaczy Jan Dębski.

Ziarnko do ziarnka

Teren, na którym ma powstać centrum handlowe Kaskada, miał kilku właścicieli: miasto, skarb państwa oraz spółdzielnię Społem. Do miasta należy prawie 2 ha, w tym hektar, na którym stoi teatr lalkowy Pleciuga. Ma ono także udziały w kilku mniejszych nieruchomościach. Wartość municypalnego majątku wyceniona jest obecnie na 17,43 mln zł.

— Miasto podpisało umowę z ECE, na mocy której wniesie grunt aportem do spółki z Centrum Handlowe Polska 1. Niemiecki deweloper wybuduje też, kosztem blisko 10 mln zł, teatr Pleciuga na nowej działce, należącej do miasta. W tym celu powołamy spółkę celową Centrum Handlowe Polska 2. W chwili zakończenia obu inwestycji dokonamy wymiany udziałów w spółkach. Mam nadzieję, że do podpisania stosownych umów dojdzie wkrótce po wywiązaniu się dewelopera ze wszystkich zobowiązań finansowych wobec skarbu państwa — tłumaczy Leszek Dlouchy.

ECE jest także właścicielem działki, która należała do Społem. Kupiło ją od osoby prywatnej Andrzeja Łuszczewskiego, który wcześniej nabył ją od spółdzielni.

— Miasto procesuje się ze Społem o zapłacenie 25 proc. wartości nieruchomości (600 tys. zł), tytułem pierwszej raty. Spółdzielnia była zwolniona z tej opłaty w chwili nabycia prawa użytkowania wieczystego. Ustawa nakładała na nią jednak obowiązek posiadania terenu przez 10 lat. Ponieważ działka została sprzedana wcześniej — wystąpiliśmy o uiszczenie należności. Skierowanie sprawy do sądu jest wynikiem zlekceważenia naszego prawa przez Społem. To jednak w żaden sposób nie wpływa na sytuację ECE, które jest właścicielem działki. Deweloper nie jest stroną w tym sporze — podkreśla prezydent Dlouchy.

Tereny przeznaczone pod centrum handlowe mają plan zagospodarowania, umożliwiający realizację takiej inwestycji.