To pierwszy taki obiekt od 1995 r. na Wyspach Brytyjskich, informuje Bloomberg.
Decyzja zapadła po zakończonych sukcesem negocjacjach z brytyjskim rządem w sprawie cen gwarantowanych na energię wytwarzaną przez EdF.
EdF wspólnie z krajowym partnerem Areva oraz dwoma chińskimi firmami zgodzili się zbudować zakład zlokalizowany w Hinkley Point w południowo-zachodniej Anglii, po tym jak rząd zaproponował cenę energii, która jest niemal dwukrotnie wyższa od obecnego kursu rynkowego. Projekt ma kosztować około 16 mld funtów (26 mld USD) a jego realizacja ma potrwać 10 lat.
„Ta umowa oznacza, że do kraju napłynie 16 mld GBP inwestycji i stworzone zostaną miejsca pracy dla około 25 tys. osób” – powiedział w oświadczeniu premier Wlk. Brytanii David Cameron.
Zgodnie z przyjętymi zapisami, EdF ma zarabiać nawet 92,50 funtów za megawatogodzinę z obiektu w Hinkley Point w okresie 35 lat. Tymczasem w ubiegłym roku średnia stawka na tamtejszym rynku wyniosła 49 funtów. W przypadku kiedy Edf sfinalizuje drugi projekt nuklearny w Sizewell w hrabstwie Suffolk, cena zostanie obniżona do 89,50 funtów.
Dodatkowo rząd ma zagwarantować kredyty na sfinansowanie 65 proc. kosztów budowy.
W stworzonym konsorcjum 45 do 50 proc. udziałów ma należeć do EdF. Areva, która dostarczy reaktory ma mieć 10 proc. udziałów zaś chińskie firmy China General Nuclear Power i China National Nuclear od 30 do 40 proc.
Elektrownia w Hinkley Point, około 150 km na zachód od Londynu na południowym brzegu Kanału Bristolskiego ma być wyposażona w dwa reaktory EPR o mocy 3,3 GW, co pozwala na dostarczanie prądu do 5 mln domów przez 60 lat.