Edukacja decyduje o rozwoju gospodarczym

Tadeusz Browarek
opublikowano: 2000-06-30 00:00

Tadeusz Browarek: Edukacja decyduje o rozwoju gospodarczym

NIE MA ALTERNATYWY: To właśnie od stopnia wykształcenia obywateli zależy przyszłość gospodarki każdego państwa — dowodzi Tadeusz Browarek. fot. ARC

Rozmijanie się wymagań pracodawców z kwalifikacjami pracowników spotęgowane jest dzisiaj gwałtownymi przemianami w gospodarce, dążącej ku globalizacji procesów ekonomicznych. Zmiany zachodzą szybciej, niż wydawało się to analitykom jeszcze rok temu, a ich efektem jest nieprzystosowanie edukacji. Uczelnia wyższa cechuje się bezwładnością — cykl kształcenia trwa zazwyczaj pięć lat, więc modyfikacje programów, czy zmiany liczby nowych studentów, przynoszą efekty z opóźnieniem.

PROBLEM dotknął najpierw kraje Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Lobby przemysłowe Niemiec wymogło na kanclerzu Schroederze otwarcie rynku pracy dla specjalistów z branży technologii informatycznych spoza Unii Europejskiej, ogłoszone w formie apelu na hanowerskich targach CeBIT 2000. Za tą decyzją stała analiza ekonomiczna — społeczeństwo RFN nie jest skore do poświęceń, zwłaszcza po inwestycjach we wschodnich landach. Pozyskanie wykształconych specjalistów jest tańsze niż edukacja własnych informatyków i nie wymaga czasu, a brak fachowców powoduje ponoszenie przez własne firmy kosztów nieprzystosowania do gospodarki elektronicznej. Zauważmy, że w zasobnych Niemczech problem ten został upubliczniony i przedstawiony klarownie jako bariera rozwoju całemu społeczeństwu. W Polsce niewiele się o tym mówi, a przeszkoda do pokonania, jaka stoi przed nami, jest jeszcze wyższa, biorąc pod uwagę dysproporcje między potrzebami i nakładami.

W DYSKUSJI nad edukacją słychać głosy, że w „ubiegłej epoce” przebiegała ona lepiej i nie brakowało nam fachowców. Warto przypomnieć, że odsetek obywateli z wyższym wykształceniem był w Polsce dwukrotnie niższy (7 proc.) niż w krajach Europy Zachodniej (15 proc.). Pokutowało kształcenie w sferach nieprzydatnych gospodarczo. Oczywiście państwu nie wolno zaniedbywać nawet najbardziej egzotycznych kierunków na wyższych uczelniach — imponujące są przecież osiągnięcia polskich archeologów śródziemnomorskich lub językoznawców. Jeśli w czasach PRL edukacja stała w konflikcie z rynkowymi potrzebami, to dzisiaj problem przesunął się na jakość kształcenia. Niedawny konflikt między uczelniami prywatnymi i państwowymi ukazał nie tyle brak akceptacji dla płatnej edukacji, ile powątpiewanie w wartość dyplomów. Większość prywatnych uczelni wyższych proponuje studia z zakresu marketingu i zarządzania, których absolwenci powinni otrzymywać stanowiska kierownicze. Są dowódcy, a gdzie podziali się żołnierze gospodarki? Okazuje się, że wykształcenie inżyniera, informatyka, a nawet nauczyciela wymaga dużo większych środków.

PUKAJĄC do drzwi zjednoczonej Europy musimy zdawać sobie sprawę, że kierującej się rzeczywistymi interesami gospodarczymi Unii potrzebny jest rozwijający się i zasobny partner. Przez wieki, z mniejszym lub większym powodzeniem, zbrojnie opieraliśmy się atakom obcego oręża. Jednak dzisiaj nasz byt stał się uzależniony od sfery pozamilitarnej. Na pierwszym miejscu należy wymienić właśnie edukację, która aktywnie wpływa na potęgę gospodarczą państwa, a jej brak jest barierą na drodze do wyższej sprawności społecznego organizmu. Zaliczenie do puli „obronności” pieniędzy przeznaczanych na kształcenie pozwala uzmysłowić, iż są to długofalowe wydatki strategiczne, bez których przestaniemy się liczyć jako partner w wymianie międzynarodowej.

Tadeusz Browarek jest prezesem spółki Lumena, członkiem Wielkiej Kapituły Związku Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów.