Efekt pierwszej sesji stycznia

MD
opublikowano: 2010-01-04 22:36

Dow Jones rósł na zamknięciu aż o 155 pkt., czyli o 1,5 proc. To jego największy wzrost od 10 listopada. S&P500 rósł o 1,6 proc., a Nasdaq o 1,7 proc. To największy wzrost obu indeksów od 9 listopada. Dow Jones, S&P500 i Nasdaq osiągnęły na zamknięciu największą wartość od 15 miesięcy.

Indeksy amerykańskich rynków akcji nie pierwszy raz mocno szły w górę na pierwszej sesji stycznia. Podobnie było rok temu. S&P500 i Nasdaq wzrosły wówczas o ponad 3 proc., a Dow Jones niewiele mniej. Potem było już tylko gorzej. Nasdaq kończył styczeń ponad 6 proc. spadkiem, a Dow Jones i S&P500 traciły ponad 8 proc. W tym roku nic jednak nie zapowiada tak słabego rozpoczęcia roku. Poniedziałkowy optymizm amerykańskich inwestorów miał uzasadnienie w podanych tego dnia danych makro. Pierwszym pozytywnym impulsem była wiadomość o największym od 2004 roku wzroście indeksu PMI w Chinach. Także w Europie wskaźnik aktywności przemysłu przetwórczego eurolandu osiągnął najwyższą wartość od 21 miesięcy. Już w trakcie sesji na amerykańskich rynkach akcji podano wiadomość o wyższym niż oczekiwano odczycie wskaźnika ISM przemysłu przetwórczego w USA. Dobre dane makro nie zapobiegły osłabieniu dolara. Spowodowało ono wzrost cen surowców i złota. Ropa zdrożała o prawie 3 proc., złoto o 2 proc.

Spośród 10 wskaźników branżowych S&P500 najmocniej, o 2,8 proc. wzrósł indeks spółek segmentu energii. Niewiele mniej, 2,7 proc. zyskał wskaźnik spółek materiałowych. O ponad 2 proc. rósł jeszcze tylko indeks spółek finansowych. Najsłabiej rozpoczęły rok spółki z segmentów consumer discretionary (0,6 proc.) i użyteczności publicznej (0,2 proc.). Wzrosły kursy 27 z  30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones. Najmocniej drożały akcje Bank of America (4,2 proc.), najsłabiej wypadł Home Depot, którego akcje taniały o 0,9 proc.