EFL prowadzi na rynku, ale goni go BRE Leasing

Radosław Omachel
opublikowano: 2001-07-31 00:00

EFL prowadzi na rynku, ale goni go BRE Leasing

Po pierwszym półroczu liderem branży leasingowej nadal pozostaje EFL. Jednak jego przewaga nad BRE Leasing systematycznie maleje. Za to na restrykcyjną politykę kredytową banków gremialnie narzekają wszyscy — nawet spółki bankowe.

Europejski Fundusz Leasingowy wciąż jeszcze króluje na rynku leasingu — wynika z półrocznego podsumowania kondycji branży. Wartość umów zawartych w pierwszym półroczu przez EFL wyniosła 595,4 mln zł.

— Wynik sprzedaży tylko minimalnie odbiega od naszych oczekiwań. Jesteśmy zadowoleni, że mimo niekorzystnych warunków makroekonomicznych założenia udało się zrealizować — komentuje Piotr Kaczmarek, wiceprezes EFL.

Pierwszą pozycję w rankingu, podobnie jak w poprzednich zestawieniach, EFL zawdzięcza segmentowi samochodów ciężarowych i homologowanych jako ciężarowe.

— Po obrotach widać też, że w naszym portfelu rośnie znaczenie maszyn i urządzeń — dodaje Piotr Kaczmarek.

Zagrożona pozycja

Liderowi po piętach depcze BRE Leasing, który po I półroczu deklaruje obroty rzędu 537 mln zł.

— Jesteśmy bardzo zadowoleni z pierwszej połowy roku. Wartość umów zawartych w tym okresie jest o 30 proc. wyższa niż w pierwszych sześciu miesiącach 2000 roku — podkreśla Adam Martowski, prezes BRE Leasing.

Największą wśród czołowych firm dynamiką sprzedaży może się jednak poszczycić ING Lease. Spółka zamknęła pierwsze półrocze wynikiem 150,3 mln zł, co w porównaniu z analogicznym okresem 2000 roku daje 49-proc. wzrost.

Spadły za to obroty Daimler Chrysler Leasing, CTL i BSK Leasing.

Andrzej Kosecki, prezes BSK Leasing, ma mieszane odczucia. Z jednej strony — biorąc pod uwagę sytuację makroekonomiczną — wynik kierowanej przez niego firmy jest przyzwoity, z drugiej — pozostawia niedosyt.

— Mimo spadku obrotów udało się zamknąć dwa pierwsze kwartały zyskiem netto wysokości 1,4 mln zł. Tymczasem 2000 rok zakończyliśmy stratą 12 mln zł — informuje prezes BSK Leasing.

Tomasz Woźniak z Daimler Chrysler Leasing tłumaczy, że na gorsze wyniki wpływ miały przede wszystkim wahania walut.

— W innym przypadku spadek byłby znacznie mniejszy — mówi.

Z publikowania wyników zrezygnowało, specjalizujące się w rynku nieruchomości, LHI Leasing.

Jak tłumaczy Mateusz Skubiszewski, pełnomocnik firmy, pół roku to „za krótki okres na podawanie miarodajnych rezultatów finansowych”.

Podania wyniku odmówiło też Carcade Leasing.

Problem kredytów

Z opinii szefów największych spó- łek leasingowych jednoznacznie wynika, że banki kontynuują restrykcyjną politykę kredytową. Problemy nie omijają nawet firm powiązanych kapitałowo z bankami.

— Bank ma ograniczone możliwości kredytowania działalności własnej spółki leasingowej. Jego kredyty nie mogą przekraczać 25 proc. wartości nowo zawieranych umów. Prawo zabrania też poręczania przez banki kredytów od innych instytucji — przypomina Andrzej Kosecki, prezes BSK Leasing.

— Nie widzę szans na zmianę tej polityki w tym roku. Może będzie lepiej w 2002 r. — mówi Tomasz Ścibiorek, prezes Pekao Leasing.

Przedstawiciele branżowych liderów zgodnie twierdzą, że ocena ryzyka finansowego dla kredytów udzielanych firmom leasingowym nie zmieni się po wejściu w życie korzystniejszych przepisów podatkowych, które ułatwią leasing aut osobowych. Tymczasem branża spodziewa się znacznego ożywienia w tym segmencie.