EFSF ogłosił, że z uwagi na niekorzystną sytuację rynkową odkłada na później emisję 3 mld EUR obligacji.
- To jest zła wiadomość. Te obligacje i tak są czystsze i bardziej bezpieczne niż te, które EFSF planuje emitować w przyszłości. To tak jakby strażak, który pojawił się na miejscu pożaru, stwierdził, że nie chce gasić ognia, bo... hmmmm... dom się pali, więc może być niebezpiecznie - komentuje Peter Tchir z TF Market Advisors.