Egzaminy ACCA są cenione przez pracodawców
W Polsce, ze względu na zróżnicowany poziom uczelni, ukończenie kursów typu MBA nie zawsze jest dowodem na to, że dana osoba zdobyła konkretne umiejętności. Dlatego coraz więcej menedżerów decyduje się na kurs przygotowujący do zdania 14 egzaminów ACCA (Association of Chartered Certified Accountants). Ten certyfikat jest doceniany przez pracodawców na całym świecie. W Polsce uzyskało go już ponad 500 osób, co stanowi około 1/3 posiadających takie uprawnienia w Europie Środkowej i Wschodniej. Większość z nich to pracownicy firm konsultingowych, którzy chcą zwiększyć swoje szanse na unijnym rynku pracy.
— Zdanie egzaminów ACCA daje pewność, że dana osoba prezentuje wysoki poziom wiedzy z zakresu finansów, prawa i zarządzania. Egzaminy te przeprowadzane są dwa razy w roku, równocześnie we wszystkich 160 ośrodkach na całym świecie. Wszyscy zdający, niezależnie od kraju pochodzenia, otrzymują identyczne pytania, właściwe dla danej części egzaminu — tłumaczy Katarzyna Włodarska, menedżer do spraw szkoleń w Ernst & Young Szkolenia.
Prace pisemne są wysyłane do centrum organizacji ACCA w Wielkiej Brytanii i dopiero tam sprawdzane. Każdy z 14 egzaminów trwa trzy godziny i można na nim zdobyć maksymalnie 100 punktów. Aby zaliczyć, wystarczy uzyskać 50. Na pewne ulgi mogą liczyć absolwenci kierunków ekonomicznych. Mogą zostać zwolnieni ze zdawania egzaminów, których program pokrywa się z tym, czego uczyli się podczas studiów. To jednak wymaga potwierdzenia ze strony uczelni wyższej. Zarówno kursy, jak i egzaminy ACCA, prowadzone są w języku angielskim. Dlatego poza specjalistami od prawa i podatków lokalnych pozostali wykładowcy to specjaliści pochodzący głównie z Wielkiej Brytanii.
Egzaminy odbywają się w czerwcu i grudniu. Regulamin zezwala na podejście do 4 egzaminów w jednej sesji. Przeciętnie studenci zdają po trzy. Każdy trwa trzy godziny i choć wydaje się, że to dużo czasu, uczestnicy narzekają raczej na jego brak.
— Treść egzaminów jest układana tak, aby mogły zdać tylko osoby naprawdę przygotowane. Nie ma możliwości, aby komuś nie przygotowanemu udało się przez nie przebrnąć — wyjaśnia Agniesz- ka Swat z firmy ATC International, specjalizującej się w organizacji kursów tego typu.
Przyznaje, że dzięki temu certyfikat ACCA cieszy się dużym uznaniem wśród pracodawców.
Zdanie egzaminów wymaga przygotowania. Firmy, które finansują pracownikom tego typu kursy, muszą się liczyć z tym, że w czasie szkoleń i sesji egzaminacyjnej zdający są wyłączeni z pracy.
— Kursy przygotowawcze trwają od pięciu do siedmiu dni. Nauka jest raczej intensywna. Zajęcia trwają od godziny 9 rano do 17 — wyjaśnia Agnieszka Swat.
Większość pracodawców daje swoim pracownikom urlopy szkoleniowe. Ci, którzy uczestniczą w kursach z wolnej stopy, poświęcają na szkolenie swój urlop.
— Staramy się tak organizować kursy, aby w najmniejszym stopniu kolidowały z pracą zawodową. Zawsze obejmują one weekendy. Wyjątkowo sesje zjazdowe trwają od piątku do wtorku — dodaje Katarzyna Włodarska.
Wśród uczestników kursów ACCA przeważają pracownicy firm „wielkiej piątki konsultingowej”.
— Zwykle firma finansuje w całości kursy i egzaminy. Pracownicy, którzy odchodzą z firmy w trakcie szkoleń, starają się je kontynuować. Negocjują dal- sze finansowanie z nowym pracodawcą lub płacą z własnych środków. Nie zdarzyło się jeszcze, aby ktoś nie skończył zdawania egzaminów w regulaminowym czasie. Tym bardziej, że na zaliczenie wszystkich ma się 10 lat — tłumaczy Katarzyna Włodarska.
Na szkoleniach typu ACCA pojawiają się również pracownicy działów finansowych firm spoza „wielkiej piątki”. Wśród uczestników rośnie też liczba wolnych strzelców, którzy samodzielnie finansują zarówno egzaminy, jak i kursy. Jest to wynik kryzysu oraz cięć, jakim poddano większość firmowych budżetów szkoleniowych
Okiem eksperta: Maciej Krupa
wiceprezes IPK
ACCA są jeszcze mało popularne w Polsce. Największym zainteresowa-niem cieszą się wśród pracowników działów finansowych. Wiedza nabyta podczas takich szkoleń jest specyficzna, więc nie każdy menedżer musi ją zdobywać, choć na pewno to mu nie zaszkodzi. Celem tego typu kursów nie może być uzyskanie kolejnego papierka. Każdy, kto się na nie decyduje, musi wziąć pod uwagę to, czy będzie w stanie nabyte umiejętności wykorzystać. Jest wiele firm, które masowo wysyłają swoich pracowników na różnego rodzaju kursy i szkolenia, jednak potem rzadko wykorzystują w pełni ich nowe kwalifikacje.