Egzekucja – sposób fiskusa na przedawnienia

opublikowano: 09-07-2013, 00:00

Fiskus ma znakomite wsparcie w przepisach, żeby szybko ściągnąć należność. Wyda decyzję o natychmiastowej wykonalności i już może zająć konto. Podatnik ma prawo się bronić, ale po egzekucji i przez długie lata

Fiskus lubi sobie zostawiać na ostatnią chwilę przeprowadzenie kontroli u podatnika i szybko wszcząć egzekucję, gdy stwierdzi u niego zaległość. To sposób na wydłużenie terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego, co jest dopuszczalne przez prawo — na dodatek nawet o tyle samo lat co kończący się jego poprzedni okres. I w niczym tego nie zmieni uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z czerwca br., podjęta w składzie siedmiu sędziów.

Zobacz więcej

Ministerstwo Finansów, fot. Marek Wiśniewski

Informacja o egzekucji

NSA orzekł, że zastosowanie środka egzekucyjnego przerywa bieg terminu przedawnienia, o ile podatnik zostanie o zastosowaniu tego środka powiadomiony przed upływem terminu przedawnienia (sygn. I FPS 6/12). Potwierdził tym samym skutki egzekucji, wynikające z art. 70 par. 4 ordynacji podatkowej. Nowością jest sprecyzowanie przez sąd, kiedy podatnik powinien dowiedzieć się o zajęciu przez urząd skarbowy np. rachunku bankowego, nieruchomości czy urządzeń wykorzystywanych w prowadzonej działalności. Przepisy tego nie określają, wymagają jedynie, aby o tym poinformowano podatnika, co w praktyce niejednokrotnie następowało już po podjętych przez fiskusa działaniach. Organy podatkowe bardzo często wszczynały postępowanie egzekucyjne w grudniu, a informację o czynnościach egzekucyjnych podatnicy otrzymywali w styczniu, gdy upłynął okres przedawnienia. Fiskus ma 5 lat na zbadanie prawidłowości rozliczeń, w podatkach dochodowych musi z tym zdążyć przed końcem grudnia ostatniego roku z okresu przedawnienia.

Nieświadom sytuacji przedsiębiorca dowiadywał się o wszystkim po fakcie, z zaskoczeniem przyjmując do wiadomości, że nie tylko doszło do egzekucji, ale też przerwania biegu przedawnienia, co oznacza, że zaczął on biec od nowa, na kolejne 5 lat.

— Według NSA, taki tryb postępowania stawia podatnika w sytuacji niepewnej, narusza konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa — mówi Amelia Górniak, doradca podatkowy w Crido Taxand. Uchwała NSA powinna zabezpieczyć przedsiębiorców przed dotychczasowymi praktykami, ale zbytnio im życia nie ułatwi. W zasadzie sąd tylko zdyscyplinował skarbówkę, by wcześniej wysyłała listy.

— NSA postawił wymóg, aby informować o egzekucji przed upływem okresu przedawnienia, ale nie wskazał, że przed zastosowaniem środka egzekucyjnego. Zatem fiskus może zająć konto bankowe podatnika 28 grudnia, a poinformować go o tym nawet 30 grudnia — mówi Amelia Górniak.

Egzekucja może być wszczęta na podstawie decyzji ostatecznej albo nieostatecznej, której nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Takie decyzje zobowiązują podatnika do zapłaty podatku, wraz z odsetkami. Gdy wydawana jest pierwsza decyzja po kontroli, podatnik może w ciągu 2 tygodni odwołać się do izby skarbowej, ta natomiast ma 2 miesiące na przeprowadzenie postępowania. Wysokość zobowiązania zakwestionowana w grudniu nie ma szans na wyegzekwowanie w tym samym miesiącu. Dlatego, gdy organy podatkowe mają zastrzeżenia np. do metodologii rozliczeń przyjętych przez podatników (np. kosztów działalności), często decyzje pokontrolne opatrują rygorem natychmiastowej wykonalności. To pozwala na wszczęcie egzekucji, niezależnie od tego, czy mają one rację co do zaległości przedsiębiorcy.

— Dzięki przerwanemu przedawnieniu urząd „kupuje” sobie więcej czasu na sprawdzenie rozliczeń przedsiębiorcy, a dzięki egzekucji szybko ściąga pieniądze dla budżetu — podkreśla Amelia Górniak. Ponieważ wielokrotne przerywanie biegu przedawnienia jest dopuszczalne — co stwierdził Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 21 czerwca 2011 r. — są przypadki, że do dziś nie przedawniły się zobowiązania z lat 90.

Kontrole na odległość

Dla podatnika, który zechce walczyć o swoje, okres dochodzenia własnych racji jest niewspółmiernie długi w porównaniu z działaniami fiskusa i trudny. Bieg przedawnienia jest przerywany tuż przed jego końcem, kiedy podatnik nie pamięta wielu szczegółów związanych z dawnym zobowiązaniem. Czasami trzeba coś skonsultować z kontrahentem, a dokumentów żądanych przez fiskusa szukać w innej spółce.

— Podatnik może nawet nie wiedzieć, że jest sprawdzany. Zdarza się, że organy podatkowe badają np. rozliczenia w VAT za 2007 r., a za chwilę biorą pod lupę takie same rozliczenia z kolejnego roku i wszczynają kolejną, czasem tylko kilkudniową kontrolę polegającą na badaniu dokumentów z poprzedniego postępowania. Albo najpierw u podatnika weryfikują zobowiązania w podatku dochodowym, ale przy okazji zainteresują się fakturą VAT i potem w siedzibie urzędu oceniają rozliczenia tego podatku na podstawie informacji, do których mieli dostęp w firmie kontrolowanego. Czyli może być tak, że decyzje wydawane na chwilę przed końcem roku są oparte na materiale zebranym w krótkim czasie, bez głębszej analizy — wyjaśnia doradca z Crido Taxand.

Tymczasem, co do zasady, kontrola powinna odbyć się w siedzibie podatnika, tak by miał on zapewniony czynny udział w czynnościach. W siedzibie urzędu kontrola jest możliwa jedynie za zgodą podatnika, gdy ułatwi to przeprowadzenie kontroli. Ale te wymagania często nie są spełniane. Podatnik nie ma zapewnionego czynnego udziału w takim postępowaniu i np. szansy przedstawienia argumentów na swoją korzyść. Mimo to, zanim dojdzie do kontroli takiej decyzji przez sąd administracyjny, organ w tym czasie wyegzekwuje podatek z niej wynikający, właśnie poprzez wszczęcie egzekucji.

Nim sąd poprze podatnika

Podatnik może mieć zastrzeżenia zarówno do merytorycznych ustaleń organów podatkowych, jak i postępowania egzekucyjnego. To oznacza dwie ścieżki dochodzenia swoich racji. W przypadku egzekucji można złożyć zarzuty do tytułu wykonawczego, wskazując np., że podatek już zapłacono. Mimo to, nawet jeśli urząd go uchyli, podatnik nie ma pewności, czy doszło do przerwania terminu biegu przedawnienia, ponieważ zobowiązanie wynika z decyzji merytorycznej.

Równolegle podatnik ma prawo złożyć odwołanie od takiej decyzji. Ta ścieżka z reguły prowadzi na drogę sądową i zanim ewentualnie podatnik wybroni swoje stanowisko, minie sporo czasu — najpierw 2, 3 lata, nim wyrok zapadnie w wojewódzkim sądzie administracyjnym (WSA), a potem kolejne dwa, gdy sprawa trafi do NSA.

Amelia Górniak podkreśla, że ponad jedna piąta decyzji organów skarbowych jest przez sądy uchylana, ale nim podatnik się tego doczeka, może utracić płynność finansową czy nieodwracalnie majątek firmowy.

Merytoryczny spór toczy się po zajęciu rachunku bankowego czy ustanowieniu hipoteki na nieruchomościach podatnika. Jeśli firma nie ma pieniędzy, egzekucja jest prowadzona ze środków trwałych, czyli maszyn i urządzeń. Bywa, że przedsiębiorca nadal z nich korzysta, ale nierzadko składnik majątku jest zlicytowany. Trudno go wtedy odzyskać. Bywa też, że traci on znaczenie dla podatnika, bo np. zakończył działalność, również na skutek niekorzystnej decyzji fiskusa.

— Podatnicy mogą również wystąpić o odszkodowanie od skarbu państwa na drodze cywilnoprawnej. Jednak takie postępowania są czasochłonne i podatnicy rzadko się na nie decydują — podkreśla doradca z Crido Taxand.

Co z przedawnieniem

Wygrana sprawa wcale nie oznacza, że zakwestionowane wcześniej przez urząd zobowiązanie zostanie automatycznie przedawnione. Nie ma przepisów, które by o tym rozstrzygały w przypadku uchylenia decyzji, będącej podstawą egzekucji. — W tej sprawie panują rozbieżne stanowiska. Według jednego poglądu uchylenie decyzji oznacza, że również egzekucja była bezprawna, a więc nie ma mowy o przerwaniuprzedawnienia. Według innego, czynności egzekucyjne były skutecznie przeprowadzone, w związku z tym doszło do przerwania biegu przedawnienia. Rozdźwięk w tej sprawie jest przedmiotem wielu sporów — mówi Amelia Górniak. Jej zdaniem, byłby dobry przedmiot kolejnej uchwały sądu, biorąc pod uwagę daleko idące skutki dla podatnika.

Doręczenie pisma z US

Zgodnie z Ordynacją podatkową, pismo z urzędu skarbowego powinno być skutecznie doręczone. Datą doręczenia jest moment jego wpływu do przedsiębiorcy. Potwierdza to np. pieczątka z datą przyjęcia przesyłki przystawiona w recepcji firmy czy podpis domownika, który odbierze list. Dla uznania, że podatnik został o czymś powiadomiony, ważna jest data doręczenia, a nie wysłania pisma przez organ. Nie ma znaczenia, czy adresat od razu otworzy kopertę i zapozna się z jej zawartością.

Zarzuty i skargi
Podatnik może podważać sposób egzekwowania zobowiązań podatkowych, wskazanych w decyzji organu podatkowego. Zarzuty do tytułu wykonawczego — podatnik może je złożyć w ciągu 7 dni od momentu otrzymania tytułu wykonawczego wraz z zawiadomieniem o zajęciu. Zarzuty składa się do organu egzekucyjnego — naczelnika urzędu skarbowego w przypadku podatków dochodowych czy VAT, a do dyrektora Izby Celnej, gdy chodzi o akcyzę. Zarzucić można np., że: zakwestionowany podatek został zapłacony, podatnik nie miał obowiązku jego uiszczenia, błędnie wskazano osobę zobowiązaną (np. tytuł egzekucyjny wystawiono na spółkę, zamiast na wspólników), egzekucja jest niedopuszczalna (to, co zajęto, nie podlega egzekucji, np. opłata roczna użytkowania wieczystego), środek egzekucyjny jest nadmiernie uciążliwy (podatnik wolałby zajęcie ruchomości, a nie konta bankowego). Istnieją jednak rozbieżności w ocenie, czy uchylenie tytułu wykonawczego niweluje skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia.
Skarga na czynności egzekucyjne — dotyczy czynności technicznych związanych z prowadzoną egzekucją. Można w niej stwierdzić np., że zajęto zły rachunek bankowy. Legalność samej egzekucji nie jest jednak podważana. Skarga ta nie ma wpływu na bieg przedawnienia.

 

Zabezpieczenie zobowiązania, odsunięcie egzekucji
Po wydaniu decyzji podatnik może wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego z wnioskiem o zabezpieczenie kwestionowanej kwoty. Jeżeli podatnik spełni wszystkie wymogi formalne oraz określi dopuszczalną formę zabezpieczenia przewidzianą w ordynacji podatkowej, organ powinien wniosek przyjąć. Jest 7 możliwości złożenia zabezpieczenia, w tym zastaw rejestrowy, gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa lub uznanie kwoty na rachunku depozytowym organu podatkowego. Fiskus również może zabezpieczyć wierzytelność, występując z wnioskiem o hipotekę przymusową lub zastaw skarbowy. W przypadku hipoteki lub zastawu skarbowego zobowiązanie nie przedawnia się i urząd raczej nie prowadzi egzekucji. Zabezpieczenia takie są uciążliwe, bo podatnik ma wierzyciela, którym jest urząd skarbowy, np. na nieruchomości. Przedsiębiorca zyskuje jednak czas na prowadzenie sporu, odsuwa moment zapłaty podatku. Wpis do hipoteki może uchronić przed zachwianiem płynnością, które grozi w razie zajęcia rachunku bankowego, gdy fiskus postanowi o egzekucji. Gdy godzi się na hipotekę, z reguły nie sięga po środki egzekucyjne, gdyż interes fiskalny ma już zabezpieczony.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu