Eko Export przejęło 51 proc. udziałów firmy Eko Microspheres KZ z Kazachstanu. Ma ona dostęp do lagun z mikrosferą (osadników, do których tamtejsze elektrownie wyrzucają popioły powstające przy spalaniu węgla kamiennego).
— W maju czerwcu, kiedy tylko odpuszczą mrozy, zaczynamy dostawy mokrej mikrosfery do Polski. To będzie do 10 tys. ton rocznie — mówi Zbigniew Bokun, dyrektor rozwoju spółki.
Spółka planuje zbudowanie tam stacjonarnych instalacji, które pozwolą na eksploatację przejętych złóż przez cały rok. Prowadzi też rozmowy o przejęciu firm wydobywczych i suszących mikrosferę w Rosji i innych krajach Europy Wschodniej. Już z nimi współpracuje, jednak chciałaby mieć pewność dostaw i stabilność cen, a także odciąć od dostaw konkurencję.
— To trudne zadanie, bo tymi złożami interesuje się wiele światowych koncernów o tysiąc razy większych możliwościach finansowychniż my. Naszą przewagą jest konstrukcja finansowa, której na razie nie możemy zdradzić — dodaje Zbigniew Bokun.
Spółka inwestuje też u siebie — w Bielsku-Białej. W czerwcu uruchomi innowacyjną linię do rozładunku, przesiewania i paczkowania mikrosfery, która znacząco poprawi wydajność. Uzyskała ona opinię o innowacyjności z Politechniki Wrocławskiej. Będzie obsługiwana przez jedną osobę i przerabiała dziennie 126 ton. Koszt — ok. 1,5 mln zł, z czego 60 proc. ma pochodzić z unijnego dofinansowania.
Przygotowana przez Eko Export mikrosfera jest półproduktem używanym w przemyśle samochodowym, materiałów ogniotrwałych czy przemyśle wydobywczym ropy i gazu. Odbierają je głównie koncerny z USA i Europy Zachodniej. Spółka została ubiegłorocznym mistrzem GPW w organizowanych przez „PB” Mistrzostwach Spółek Giełdowych.
W grudniu rozpoczęła na niewielką skalę produkcję mikrosfery białej, o znacznie lepszych parametrach. Tu skrzydła rozwinie, kiedy przyjdą pierwsze dostawy z Kazachstanu. Dlatego zainteresowanie Eko Exportem jest duże.
— Prowadzimy rozmowy ze szwedzką firmą surowcową, która wysoko oceniła stan techniczny oraz technologiczny spółki i chce od drugiego półrocza kupować od nas mikrosferę bez pośredników. Na przełomie marca i kwietnia przyjeżdża nasz amerykański partner, który jest zainteresowany inwestycjami w polski gaz łupkowy. Rozmowy będą dotyczyły dostaw mikrosfery w drugim półroczu oraz rozszerzenia naszej współpracy o dystrybucję produktów tego koncernu, używanych przy wydobyciu gazu łupkowego — mówi Zbigniew Bokun.
W zeszłym roku spółka wypracowała 27,7 mln zł przychodów (w 2010 r. było to 12,8 mln zł) oraz 6,9 mln zł zysku netto (do 1,3 mln zł).
— Trzeba wziąć pod uwagę, że w zeszłym roku dopiero zaczynaliśmy robić duże zakupy surowcowe. Nie wszystko się jeszcze udawało, dlatego w 2012 r. powinno być już tylko lepiej. Zysk w pierwszym kwartale będzie niezły, a w porównaniu z pierwszym kwartałem 2011 r. wręcz wspaniały — zapowiada Zbigniew Bokun.