Ekolodzy kontra nartobiznes

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-08-06 22:00

Rząd chce zmienić przepisy, by pomóc rozwijać zimową turystykę. Obrońcy środowiska są przeciw

Na półmetku wakacji polscy turyści wypoczywają na plażach, a pracujący marzą o chwili odpoczynku od rekordowych upałów. Tymczasem w samym środku letniej kanikuły między urzędnikami resortu środowiska i przedstawicielami organizacji ekologicznych rozgorzał konflikt o… nartostrady.

Rozwój turystyki…

Ministerstwo Środowiska chce zmienić przepisy, by rozwinąć rynek turystyczny i zachęcić inwestorów do budowy wyciągów oraz tras narciarskich. Szykuje więc projekt rozporządzenia, dzięki któremu będą mogli zrealizować te przedsięwzięcia bez konieczności prowadzenia skomplikowanych i czasochłonnych postępowań dotyczących oddziaływania na środowisko, przewidzianych w dotychczasowych przepisach. „Obowiązek uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zaistnieje, gdy narciarskie trasy zjazdowe, nartostrady, a także koleje linowe wykonywane na potrzeby ww. obiektów realizowane będą na obszarach parków narodowych, rezerwatów przyrody oraz obszarach Natura 2000” — napisali urzędnicy resortu w wykazie rządowych prac legislacyjnych, zapowiadając przedstawienie projektu.

Ale nie będzie to reguła. Jeśli na obszarze chronionym inwestycja będzie realizowana na terenie mniejszym niż 10 ha, decyzja środowiskowa nie będzie potrzebna. Poza parkami — limit wyniesie 15 ha. „Zaproponowane rozwiązania przyczynią się do rozwoju turystyki w Polsce, a także stanowić będą ułatwienie dla podmiotów gospodarczych poprzez usprawnienie procesu pozyskania niezbędnych zezwoleń” — napisano w informacji Ministerstwa Środowiska.

…kosztem przyrody

Ekolodzy przestrzegają jednak przed niekontrolowanym rozwojem inwestycji w obiekty narciarskie. Szykuje się kolejna szokująca zmiana prawa, która doprowadzi do degradacji środowiska w Polsce — alarmuje Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot (SPnRWI). Jego przedstawiciele uważają, że nowe przepisy pozwolą na „budowę i funkcjonowanie na terenie parków krajobrazowych oraz obszarów chronionego krajobrazu wyciągów narciarskich, nartostrad, urządzeń do naśnieżania i oświetlenia o powierzchni do 10 ha bez jakiejkolwiek analizy wpływu inwestycji na ludzi, krajobraz i przyrodę”. „Oznacza to, że inwestor będzie mógł wybudować ogromny ośrodek narciarski Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot na terenie chronionym bez wiedzy o środowiskowych i społecznych skutkach budowy i użytkowania inwestycji” — napisano w informacji przygotowanej przez organizację ekologiczną. Jej przedstawiciele twierdzą, że w Polsce jest 450 ośrodków narciarskich i nie ma potrzeby budowania kolejnych.

— W bilansie korzyści i strat bierze się pod uwagę tylko rachunek ekonomiczny nartobiznesu. Resort zdaje się nie dostrzegać, że degradacja przyrody to ogromne koszty środowiskowe, w tym koszty społeczne. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, dla których jedni inwestorzy nie mieliby spełnić wymagań, którym sprostali inni przedsiębiorcy w tej branży — mówi Radosław Ślusarczyk, prezes SPnRWI.

Nowymi przepisami interesują się natomiast przedsiębiorcy, borykający się z problemami inwestycyjnymi.

— Kupiliśmy działkę, by postawić tam urządzenia wodne do zaśnieżania, ale ich umieszczenie zostało zakwestionowane przez administrację środowiskową, bo okazało się, że rośnie tam chroniona roślinność. Planujemy kolejne inwestycje, budowę wież widokowych, zależy nam więc na jasnych i przyjaznych przedsiębiorcom przepisach. Jesteśmy zainteresowani propozycją resortu środowiska, choć jeszcze nie znamy jej szczegółów. Jednocześnie nie chcielibyśmy, by rozwój inwestycji był realizowany kosztem środowiska — zaznacza Adam Gawron, prezes Przedsiębiorstwa Sportowo-Turystycznego Słotwiny, operatora Centrum Narciarskiego Azoty w Krynicy-Zdroju.

Zapewnia, że przedsiębiorcy radzą sobie w gąszczu przepisów, realizując inwestycje poza parkami krajobrazowymi, ale na terenach chronionych działalność turystyczna jest bardzo trudna.

OKIEM EKSPERTA
Potrzebujemy więcej tras

PAWEŁ NIEWIADOMSKI, prezes Polskiej Izby Turystyki

Polska jest krajem o ogromnym potencjale rozwoju turystyki zimowej. Aby go w pełni wykorzystać, należy rozbudować infrastrukturę do uprawiania sportów zimowych. Branża turystyczna od lat podkreśla, że w Polsce warto stworzyć o wiele więcej tras narciarskich — rekreacyjnych i służących organizacji imprez sportowych. Polska Izba Turystyki postuluje ułatwienie procedur, które obecnie hamują rozwój tej infrastruktury — oczywiście przy zachowaniu norm ochrony przyrody i środowiska naturalnego. Każda inicjatywa legislacyjna służąca realizacji tego celu jest cenna.