Kwestie związane z ekologią w ostatnich latach zyskują na znaczeniu. Coraz większą wagę przywiązuje się do nich nie tylko w debacie publicznej, czy politycznych sporach, ale i życiu codziennym. Globalne ocieplenie zachęca państwa czy organizacje takie, jak Unia Europejska do przyjmowania coraz ostrzejszych norm prawnych mających powstrzymać zmiany klimatyczne. Obawa o środowisko naturalne warunkuje też jednak coraz częściej codzienne wybory zwykłych ludzi. Choć nadal wiele jest jeszcze do zrobienia.
W grudniu 2009 r. czeka nas szczyt klimatyczny ONZ w Kopenhadze. Przedstawiciele całego świata będą negocjować porozumienie, które ma zastąpić Protokół z Kioto. Będziemy przy tej okazji świadkami sporu między krajami uprzemysłowionymi, a rozwijającymi się, których najczęściej nie stać na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Linia konfliktu interesów sięga również poziomu przeciętnych konsumentów. Zamożniejszych stać na ekologiczne, nierzadko droższe produkty, mniej zasobni często wybierają artykuły starsze technologicznie, tańsze i z reguły mniej sprzyjające środowisku.
Wybory konsumentów i działania zarówno w skali makro, jak i mikro silnie wpływają na warunki działania całej gospodarki, w tym przemysłu chemicznego. Dla tej gałęzi działalności człowieka kwestie ochrony środowiska od zawsze miały szczególne znaczenie.
Uważam, że właśnie w przemyśle chemicznym coraz większe znaczenie zyskuje idea zrównoważonego rozwoju zastępująca ekonomię ekspansji. Zrównoważony rozwój to model biznesowy bilansujący relacje między wzrostem gospodarczym, a poszanowaniem przyrody i rozwojem społecznym. Tak właśnie działający biznes chcemy i staramy się prowadzić w Ciechu. Nasza rola przedsiębiorcy i największej spółki branży chemicznej w Polsce nie jest łatwa, zwłaszcza w czasach światowej dekoniunktury. Musimy działać zgodnie z zasadami rachunku ekonomicznego, sprostać oczekiwaniom akcjonariuszy, a jednocześnie dbać o jakość środowiska naturalnego. Moje doświadczenie zawodowe w branży chemicznej wskazuje, że te pozorne sprzeczności można pogodzić. Realizując takie podejście biznesowe w Ciechu podejmujemy działania organizacyjne i inwestycyjne, służące poprawie stanu ochrony środowiska i jego zasobów. Przykładem tych pierwszych jest choćby przyjęcie przez nasz zarząd w czerwcu 2009 r. Deklaracji Środowiskowej. W jej ramach wdrażamy system koordynacji działań proekologicznych. Ułatwi on kompleksowe monitorowanie spraw związanych z ochroną środowiska z poziomu centrum korporacyjnego.
Nasza troska o otoczenie przejawia się również w prowadzonych inwestycjach, których efektem jest ograniczanie emisji zanieczyszczeń i widoczna poprawa stanu środowiska, przy jednocześnie wyższej rentowności instalacji. W tym roku nakłady te wyniosą około 20 mln zł, a w ciągu najbliższych 5 lat, tj. do 2014 r., Grupa planuje wydać na przedsięwzięcia proekologiczne przeszło 180 mln zł. O trafności naszych inwestycji świadczy przyznanie dofinansowania ze środków pomocowych UE. Dla trzech projektów grupa pozyskała już łącznie przeszło 43,5 mln zł dotacji unijnych. Wydatki związane z inwestycjami na rzecz ochrony środowiska, choć spore, są uzasadnione nie tylko ekologicznie, ale i ekonomicznie. Realizacja planów Grupy Chemicznej Ciech i ich przyszłe efekty najlepiej będą świadczyć o tym, że ekologia nie hamuje postępu, ale napędza innowacje podnosząc poprzeczkę rozwoju technologicznego i społecznego coraz wyżej.
Ryszard Kunicki,