Towarzystwo Ekonomistów Polskich ma receptę na naprawę polskiej gospodarki — potrzebna jest reforma finansów publicznych. Kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie podatku liniowego.
Zdaniem Jana Winieckiego, prezesa Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP), polskiej gospodarce potrzebne są głębokie reformy sektora finansów publicznych, które powinny ugruntować zakres wolności gospodarczych, osiągnięty w pierwszych latach transformacji.
— Wprowadzanie zmian powinno rozpocząć się od odbiurokratyzowania życia gospodarczego. Prawie 90 proc. inwestorów krytycznie ocenia polskie regulacje podatkowe, a prawie 80 proc. źle ocenia stosowanie tych regulacji przez fiskusa — podkreśla Jan Winiecki
Prezes TEP zwraca uwagę, że równie krytyczne są opinie polskich przedsiębiorców. Dlatego konieczna jest zmiana systemu podatkowego, zmierzająca w kierunku niskiego liniowego podatku od dochodów indywidualnych (PIT) i od działalności gospodarczej (CIT).
— Podatek liniowy wysokości 16-17 proc. jest neutralny fiskalnie, nie stwarza więc napięć po stronie dochodów budżetowych. Jest to idea coraz częściej stosowana w praktyce w naszej części świata, a niskie podatki bezpośrednie stanowią zachętę do zwiększania zatrudnienia, do oszczędzania i inwestowania — wylicza Jan Winiecki.
W jego ocenie, samo wejście Polski do Unii Europejskiej nie rozwiąże wszystkich dotychczasowych problemów — akcesja stwarza jedynie szansę na łatwiejsze ograniczenie barier. Wykorzystanie tej szansy jest możliwe tylko pod warunkiem przeprowadzenia skutecznych reform.
— Do sukcesu niezbędne jest również wzmocnienie konstytucyjnych wolności obywatelskich i gospodarczych. Alternatywą jest droga donikąd, którą podążają od dłuższego czasu rządzący — ostrzega prezes TEP.