Eksperci przetasowali WIG20

Michał Błasiński
opublikowano: 2013-04-22 00:00

Lotos, Eurocash i GTC to blue chipy, które w ostatnich tygodniach najwięcej zyskały w oczach analityków.

Jutro publikacją raporty przez TP na dobre rozpoczyna się sezon wyników spółek za I kwartał. Będzie to pierwsza weryfikacja tego, na ile realne są oczekiwania rynku, zbudowane po rezultatach firm za 2012 r. Stały się one przyczynkiem do aktualizacji prognoz, wycen i rekomendacji. Sprawdziliśmy, czyje notowania wśród ekspertów poszły w górę, a czyje w dół.

Zmiana trendu

Średnia z wycen Orlenu, zawartych w rekomendacjach wydanych po publikacji wyników koncernu za zeszły rok, wzrosła o 14 proc. Jeszcze więcej w oczach analityków zyskał Lotos (+42 proc.), ale w obu przypadkach specjaliści nie dostrzegają potencjału zwyżki kursów. Z perspektywy inwestora, który śledzi spółki paliwowe, najważniejsza jest jednak zmiana negatywnego trendu. W przypadku giganta z płocka po kilkumiesięcznej serii negatywnych rekomendacji dwie najnowsze brzmią „kupuj”.

Zdaniem Łukasza Prokopiuka, akcje Orlenu zyskają jedną piątą na wartości i dobiją do 60 zł. Przeciętnie o 20 proc. w górę poszły wyceny GTC. Najlepsze zdanie o walorach dewelopera ma Maciej Wewiórski z DM IDMSA, który podniósł zalecenie z „trzymaj” do „kupuj” z ceną docelową 11,3 zł. To o ponad 50 proc. więcej, niż wynosi kurs na GPW.

Zdaniem eksperta DM IDMSA, ryzyko pojawienia się dalszych strat z działalności na rynku środkowoeuropejskim jest ograniczone. Maciej Wewiórski przekonuje, że inwestorzy nie zdyskontowali korzyści, jakie GTC uzyska dzięki wybudowaniu nowych centów handlowych w Warszawie. Prace mają ruszyć w tym roku.

Zyskowny faworyt

Pupilkiem analityków pozostaje Eurocash, który wskoczył do WIG20 dopiero w marcu. Spółka, która w rankingu „PB” otrzymała tytuł blue chipa kwartału, już po opublikowaniu wyników finansowych dostała pięć rekomendacji — wszystkie z podwyższoną wyceną. Uśredniona cena docelowa wzrosła o 20 proc.

Spółka bryluje w całym indeksie, a od początku roku zyskała 20 proc. Według Marka Czachora z Erste Group, rajd kursu zakończy się dopiero na poziomie 65 zł, do którego brakuje jeszcze ponad 25 proc. Wśród banków lepsze oceny zebrał przede wszystkim BRE Bank. Przeciętnie cena docelowa wzrosła o 14 proc., ale analitycy są dość mocno podzieleni w ocenie perspektyw zarobku na akcjach instytucji. Goldman Sachs wycenia akcje na 410 zł, a Credit Suisse tylko na 274 zł. Kurs BRE stabilizuje fakt, spółka powróciła do dzielenia się zyskiem. W tym roku premia dla akcjonariuszy wyniesie 10 zł na akcję.

Pupil traci blask

Listę spółek, które najmocniej nadszarpnęły zaufanie analityków, otwiera TPSA, co oczywiście nie jest niespodzianką. Od momentu publikacji wyników kwartalnych telekom zebrał aż szesnaście rekomendacji. Niestety wszystkie zrewidowano w dół, a uśredniona wycena spadła o 42 proc. i jest zbliżona do kursu rynkowego.

Spadły też oceny spółek wydobywczych. Z perspektywy całego rynku najbardziej martwi obniżka wycen KGHM. Od dnia publikacji wyników za IV kwartał 2012 r. aż 6 z 9 rekomendacji ma niższą cenę docelową. Najnowsze wyceny zawierają się w przedziale 137-190 zł, a uśredniona spadła o 10 proc., do 165 zł. Nie lepiej jest z Bogdanką. W cztery tygodnie uśredniona wycena spadła o 17 proc. To nie koniec złych wiadomości: po raz pierwszy od kilkudziesięciu miesięcy spółka otrzymała bowiem negatywną rekomendację, w dodatku z najniższą na rynku ceną docelową.

Autorem raportu jest Robert Maj z KBC Securities, która zaleca sprzedaż papierów podlubelskiej kopalni i wycenia je na 104,36 zł. To 12 proc. poniżej kursu z GPW. Ten sam analityk radzi pozbyć się także walorów JSW, które wycenia na 72,65zł. I w tym przypadku potencjał spadku sięga 12 proc.

Możesz zainteresować się również: