Eksperci wskazali kopalnie do zamknięcia

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-05-28 00:00

Eksperci opracowali ostateczną wersję raportu, w którym znalazł się ranking rentownych i nierentownych kopalni oraz skazanych na likwidację. Nie wiadomo, na ile będzie on wiążący dla rządu, ale jedno jest pewne: 12 kopalniom przed 2020 r. zabraknie węgla.

W najbliższych dniach na biurko Marka Kossowskiego, wiceministra gospodarki i pracy, ma trafić ostateczna wersja raportu dotyczącego zapotrzebowania na węgiel w Polsce. Pracował nad nim zespół pod kierownictwem prof. Romana Neya, powołany po fali grudniowych strajków górników przeciwko zamykaniu kopalni.

W raporcie znalazły się analizy dotyczące rentowności kopalni.

— Wyliczono ją na podstawie zestawienia ceny sprzedaży węgla do kosztów jednostkowych. Należy zwrócić uwagę, że w ostatnich latach dla pokazania efektów restrukturyzacji branży w niektórych kopalniach mogło się zdarzać, że nie pokazywano w dokumentacji księgowej pełnych kosztów wydobycia węgla. Jednak to zestawienie może być postawą do podejmowania decyzji, które zakłady powinny być zamknięte ze względów ekonomicznych — mówi Wiesław Blaschke, członek zespołu ekspertów.

Wśród zakładów o najniższej rentowności jest m.in. Silesia, która jednak ma zasoby węgla na ponad 400 lat i zatrudnia 1,3 tys. osób.

— W ostatnich latach ograniczyliśmy zatrudnienie prawie o 2 tys. osób. Nie zgodzimy się na likwidację — mówi Kazimierz Żyrek, przewodniczący Solidarności w Silesii.

Kilkuset górników protestuje pod ziemią, po tym jak nieoficjalnie dowiedzieli się, że Silesia zostanie postawiona w stan likwidacji.

Na razie nikt z branży górniczej nie chce się wypowiadać, kiedy i które kopalnie zostaną zlikwidowane ze względów ekonomicznych. Wcześniej w rządowym programie zakładano, że KWK przeznaczone do likwidacji zostaną przekazane w czwartym kwartale 2003 r. do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

— Autorzy raportu nie kwapią się ze wskazaniem kopalń do likwidacji ze względów ekonomicznych. Takie decyzje musi podjąć właściciel, czyli resort gospodarki. Naukowcy pokazują tylko wskaźniki — mówi Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu, odpowiedzialny za górnictwo.

— Zarząd Kompanii Węglowej, w której skład wchodzą 23 kopalnie, na razie nie podjął żadnej decyzji w sprawie likwidacji — dodaje Jan Czypionka, rzecznik Kompanii Węglowej.

Jeszcze nie wiadomo, jak opracowany raport pomoże rządowi w podjęciu ostatecznych decyzji.

— Rząd oczekiwał odpowiedzi na pytanie, jakie będzie zapotrzebowanie na węgiel w latach 2006, 2010, 2020 oraz jakie są możliwości produkcyjne kopalń przy uwzględnieniu kosztów wydobycia oraz ochrony rynku — wyjaśnia Marek Kossowski.

Eksperci wskazali, że zużycie węgla będzie spadać w kraju z obecnych 90 mln ton do 77-78 mln ton w 2010 r., a w 2020 r. do około 70 mln ton, a więc o około jedną czwartą.

Jedno jest pewne. Tak jak ujawniliśmy 6 maja na łamach „PB”, 12 kopalni zostanie zamkniętych do 2020 r., ponieważ ich złoża się wyczerpią. Są to KWK: Bytom II, Wieczorek, Anna, Kleofas, Mysłowice, Jas-Mos, Polska-Wirek, Kazimierz Juliusz, Borynia, Zofiówka, Piekary, Krupiński.