Ataki Huti otwierają nowy front na rynku ropy. Brent doszedł do niemal 110 USD/b

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-09-11 07:59

Cena ropy Brent zbliżyła się do 110 dolarów za baryłkę, a WTI kosztuje już około 102 USD, zanim oba wskaźniki cofnęły się w okolice odpowiednio 107 o 101 USD/b. Wzrost cen jest związany przede wszystkim z nasileniem walk między wspieranymi przez Iran Huti a Arabią Saudyjską. Rynek obawia się, że otwarcie nowego frontu może zagrozić eksportowi ropy przez Morze Czerwone i cieśninę Bab al-Mandab.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Nasilające się działania Huti w Jemenie zwiększają ryzyko bezpośredniego konfliktu z Arabią Saudyjską. W ostatnich dwóch tygodniach doszło do ataków na saudyjskie obiekty energetyczne, które doprowadziły do czasowego wstrzymania części operacji. Jednocześnie Huti przesuwają się w kierunku obszarów przybrzeżnych w pobliżu strategicznej cieśniny Bab al-Mandab.

Kluczowy punkt

Szczególne znaczenie ma Mokha, położona w pobliżu południowego krańca Morza Czerwonego. Jej przejęcie mogłoby zwiększyć możliwości Huti oddziaływania na żeglugę w jednym z kluczowych szlaków transportu surowców.

„Wznowienie pełnowymiarowej wojny saudyjsko-hutijskiej byłoby potencjalnym katalizatorem scenariusza wysokich cen ropy naftowej” – napisali analitycy RBC Capital Markets. Ich zdaniem zajęcie Mokhi „umożliwiłoby grupie projekcję jej destrukcyjnych możliwości dalej na południe, w kierunku najwęższych punktów arterii wodnej”.

Ropa drożeje także przez sytuację w Iranie

Presję na rynek zwiększa trwający konflikt USA z Iranem. Część eksportu ropy nadal odbywa się przez cieśninę Ormuz, ale statki są narażone na ataki.

Jednocześnie Chiny zwiększają zakupy ropy, co dodatkowo ogranicza dostępność surowca na rynku. W rezultacie Brent jest na drodze do największego tygodniowego wzrostu od lipca. W tym roku cena benchmarku wzrosła już o prawie 80 proc., choć pozostaje poniżej kwietniowego maksimum nieco powyżej 126 dolarów za baryłkę.

„Wydaje się, że uczestnicy rynku dokonują rewizji swoich oczekiwań co do powagi i czasu trwania wojny w Iranie” – powiedział Hamad Hussain, ekonomista specjalizujący się w surowcach w Capital Economics. Jego zdaniem przy ograniczonych światowych zapasach i rosnącym popycie w Chinach kolejne zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu mogą ponownie skierować ceny w stronę ostatnich szczytów.

Arabia Saudyjska przed trudną decyzją

Ryzyko rozszerzenia konfliktu jest szczególnie istotne dla Arabii Saudyjskiej, której wydobycie ropy w sierpniu spadło do najniższego poziomu od 1990 r. Jednocześnie porty nad Morzem Czerwonym miały zyskiwać na znaczeniu jako alternatywna droga eksportu wobec zagrożeń związanych z cieśniną Ormuz.

Według Axios prezydent USA Donald Trump miał w czwartek dwukrotnie rozmawiać z następcą tronu Arabii Saudyjskiej Mohammedem bin Salmanem i naciskać na rozpoczęcie działań przeciwko Huti. Trump miał jednak odrzucić prośbę o amerykańskie wsparcie dla takiej operacji.