Ekspertka: dalsze zamrażanie cen prądu nie rozwiązuje problemów energetyki

PAP
opublikowano: 2024-11-19 15:42

Dalsze zamrażanie cen energii elektrycznej nie rozwiązuje problemów energetyki, nie mówi też odbiorcom, ile kosztuje energia - ocenia ekspertka think-tanku Forum Energii Aleksandra Gawlikowska-Fyk. Rząd proponuje przedłużenie zamrożenia cen do września 2025 r.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

"Decyzja nie jest uzasadniona sytuacją na rynku, przy zamrożonych cenach nie będziemy szukać rozwiązań ograniczających wzrosty cen, a takimi rozwiązaniami jest zmiana struktury wytwarzania. Polsce niezbędne są inwestycje i budowa więcej tańszych mocy, które dobrze integrują się w całym systemie" - powiedziała PAP Gawlikowska-Fyk.

W jej ocenie, zamrażanie cen nie daje odbiorcom sygnału, ile na prawdę kosztuje energia elektryczna, i oznacza "zamykanie oczu na inne problemy polskiego systemu elektroenergetycznego". "Jeśli nie mówimy już któryś rok z z rzędu ile co kosztuje to nie wyceniamy dobrze energii elektrycznej" - podkreśliła. Jak dodała Aleksandra Gawlikowska-Fyk, prognozy wskazują, że wzrost cen energii na przyszły rok nie byłby wielki. Przypomniała, że całość jest finansowana z budżetu państwa, czyli z pieniędzy podatników. Wszyscy ponosimy tego koszty - podkreśliła. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji projektu cała interwencja ma kosztować prawie 5,5 mld zł.

Zgodnie z projektem zmiany ustawy nowelizacji ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 i 2024 r., mechanizm ceny maksymalnej za energię elektryczną na dotychczasowym poziomie 500 zł za MWh netto będzie przedłużony do 30 września 2025 r. Projekt przewiduje też zmianę w trakcie roku taryf na sprzedaż energii elektrycznej. Wsparcie ma objąć tylko gospodarstwa domowe. Jak poinformowała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska, rząd przyjął we wtorek ten projekt.

Aleksandra Gawlikowska-Fyk przypomniała, że Forum Energii rekomendowało stopniowe odchodzenie od zamrożonych cen energii przy jednoczesnym wprowadzeniu bonów energetycznych dla zagrożonych ubóstwem energetycznym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, system bonów działa tylko w 2024 r. Projekt nie przewiduje utrzymania systemu bonów w 2025 r.

Projekt zakłada również przedłużenie na cały 2025 r. zwolnienia z opłaty mocowej odbiorców, pobierających energię elektryczną na własne potrzeby w punktach poboru o napięciu co najwyżej 1 kV. Odbiorcy ci to głównie gospodarstwa domowe - zaznacza się w uzasadnieniu. W momencie zawieszenia opłaty mocowej w połowie roku wynosiła ona od 2,66 zł do 14,9 zł netto miesięcznie, w zależności od zużycia energii w danym gospodarstwie domowym.

Opłata mocowa trafia do operatora przesyłowego PSE. Projekt zakłada, że PSE otrzyma rekompensatę z funduszu COVID-19.

Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji projektu, koszt rozwiązań osłonowych dla gospodarstw domowych do 30 września 2025 r. ma wynieść 3,582 mld zł, a dodatkowo 398 mln w 2026 r. z tytułu późniejszego rozliczania rekompensat. W sumie to 3,98 mld zł. Koszt zawieszenia opłaty mocowej na cały 2025 r. to 1,476 mld zł. W sumie cała interwencja ma kosztować 5,456 mld zł.