Eksport ma się dobrze

Bartosz Krzyżaniak
01-04-2005, 00:00

Silny złoty nie osłabił eksportu, który wciąż rośnie. I nic nie wskazuje na to, by coś się zmieniło.

W styczniu deficyt na rachunku bieżącym wyniósł 72 mln EUR, po 163 mln EUR w grudniu — wynika z bilansu płatniczego NBP. To dane lepsze niż spodziewali się analitycy. Rynek prognozował deficyt rzędu 300 mln EUR.

— Sytuacja płatnicza w Polsce wygląda znakomicie. Mamy jeden z najniższych deficytów w regionie — komentuje Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Ekonomiści zwracają uwagę, że wbrew obawom, jakoby silny złoty hamował eksport, ten z miesiąca na miesiąc rośnie. W styczniu jego wartość wyniosła 5,51 mld EUR, co oznacza wzrost w porównaniu ze styczniem 2004 r. o 29,4 proc. Import, który wyniósł 5,35 mld EUR, wzrósł przez rok o 16,7 proc. Dzięki temu saldo towarowe było dodatnie i wyniosło 158 mln EUR. Rok wcześniej — -327 mln EUR.

— Te informacje spowodowały, że złoty delikatnie się wzmocnił. Jednak dziś informacje o bilansie nie wywołują już takiej reakcji rynku, jak kilka lat temu — mówi Marek Nienałtowski, analityk Palladia Capital Markets.

Pozytywnie wypadły dane za ostatni kwartał 2004 r. Po latach deficytu na rachunku bieżącym saldo okazało się dodatnie i wyniosło 93 mln EUR. W porównaniu z IV kw. 2003 r. eksport wzrósł o blisko 22 proc., a import o ponad 18 proc.

— Na razie nie ma sygnałów dla zmiany — uważa Marcin Mróz.

W ostatnich miesiącach ubiegłego roku zmniejszyło się także zadłużenie Polski. Na koniec roku wynosiło ono 92,88 mld EUR, czyli o 1,7 mld EUR mniej niż pod koniec trzeciego kwartału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Eksport ma się dobrze