Eksport nie stoi już niskimi kosztami pracy

Polska powinna inwestować w jakość i mocne marki, ale kluczowe jest też wsparcie dla działań eksportowych małych firm — radzą eksperci.

Od początku transformacji ustrojowej eksport z Polski wzrósł 20-krotnie. Rodzime firmy obecne są na wszystkich rynkach na świecie, a w niektórych branżach można je znaleźć w samej czołówce największych graczy. Sukcesów jest niemało, ale sporo jest też do zrobienia.

Zobacz więcej

Pexels, CC0 License

— Liczby robią wrażenie, ale potrzebny jest kolejny krok rozwojowy, który pozwoli nam partycypować w globalnym rozwoju. Żeby osiągnąć ten etap, musimy działać wspólnie — mówił Andrzej Kopyrski, wiceprezes Pekao, zapraszając na panel dyskusyjny „Jak osiągnąć wspólnie sukces w ekspansji zagranicznej? Przedsiębiorcy, instytucje finansowe, instytucje publiczne” w ramach Kongresu Bankowości i Finansów Korporacyjnych.

Marek Czerski, prezes KUKE, na wstępie został poproszony o diagnozę, dlaczego wciąż stosunkowo niewiele firm decyduje się na zagraniczną ekspansję. Stwierdził, że taką po prostu mamy strukturę polskiego biznesu, na którą składają się głównie małe przedsiębiorstwa. Jednak wiele z nich szuka dla siebie nisz na międzynarodowych rynkach. Dlatego na dłuższą metę — jego zdaniem — potrzebne jest systemowe działaniei wsparcie państwa dla drobnych eksporterów.

Inwestycja w marki

Sue Anne Tay, dyrektor ds. internacjonalizacji juana w grupie HSBC, postawiła tezę — najpierw rynek lokalny, potem świat.

— Czy polscy przedsiębiorcy myślą o ekspansji w regionie, czy od razu o Zachodzie? Wydaje się, że kraje Europy Środkowej są interesujące, i sądzę, że warto o tym kierunku pomyśleć — stwierdziła Sue Anne Tay.

Luciano Cenedese z UniCredit International Center Italy zauważył sporo podobieństw między Polską a Włochami. Tłumaczył, że oba kraje nie mają naturalnych bogactw i oba zostały zniszczone przez wojnę. Nie mając niczego, Włosi postanowili na handel i główną przewagę konkurencyjną, czyli niskie koszty pracy.

— To działało przez wiele lat, ale w końcu zderzyliśmy się z konkurencją globalną. Ludzie chcą więcej zarabiać i nasze przewagi zaczęły blaknąć. W Polsce koszty pracy też idą w górę. Jest to naturalny proces. Musicie inwestować w jakość i marketing własnych brandów — proponował Luciano Cenedese.

Skąd kapitał?

Ale dziś nie wystarczy już tylko produkt, mocna marka. Bardzo ważnym elementem gry na globalnym rynku jest kapitał. Handel nie polega już tylko na eksporcie towarów, ale również kapitału. Jan Koleśnik, doradca prezesa Giełdy Papierów Wartościowych, zwrócił uwagę, że ekspansja zagraniczna to również konkurowanie o źródła finansowania.

— Firmy powinny pamiętać, że pierwszym krokiem ekspansji powinna być giełda, bo swoją renomę budują poprzez rynek publiczny — mówił Jan Koleśnik. Andrzej Kopyrski dodał, że jedną z barier, przed jakimi stoją eksporterzy, jest brak kapitału, dlatego tak ważna jest rola banków we wspieraniu międzynarodowej ekspansji krajowych firm.

Kto potrzebuje wsparcia

Krzysztof Soszyński, wiceprezes firmy Inter Cars, pytany o to, w jaki sposób państwo może wesprzeć eksporterów, odpowiadał, że dla mniejszych firm przydatna może być chociażby ekspertyza o konkretnych rynkach, informacje rządowych agencji czy studium przypadków przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces. Markus Sieger, prezes Polpharmy, podkreślił, że rozmawiając o rządowych programach wsparcia, trzeba pamiętać również o sprawach podstawowych, takich jak stabilność fiskalnego, regulacyjnego i prawnego otoczenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Eksport nie stoi już niskimi kosztami pracy