Rosną obawy przedsiębiorców przed spowolnieniem gospodarczym w krajach Unii Europejskiej. Z badania Bibby MSP Index, przeprowadzonego przez spółkę faktoringową Bibby Financial Services wśród małych i średnich eksporterów, wynika, że firmy najbardziej obawiają się wahań kursów walut (37 proc. badanych) oraz braku płynności (35 proc.). Problemem jest także pozyskanie wiarygodnych informacji o kontrahentach (18 proc.) oraz sprawna logistyka (16 proc.).
Przy tym jedna trzecia ankietowanych firm przewiduje w najbliższym czasie wzrost eksportu. Dominuje jednak przekonanie, że poziom handlu zagranicznego nie ulegnie zmianie (według 65 proc. respondentów), co oznacza, że przedsiębiorcy nie będą podejmować żadnych nowych działań eksportowych, a jedynie obsługiwać dotychczasowe kontrakty.
Co ciekawe, 21 proc. firm twierdzi, że w ostatnich miesiącach eksport ich firmy wzrósł, a 63 proc. — że pozostał na tym samym poziomie.
Zdaniem Jerzego Dąbrowskiego, dyrektora generalnego Bibby Financial Services, szansą dla polskich firm jest eksportowanie swoich towarówi usług poza Unię Europejską.
— Kiedy obniża się popyt w Niemczech, polski eksport ciągną Czechy, Wielka Brytania, Francja i Włochy. Ale w sytuacji słabnącej koniunktury krajów unijnych przedsiębiorcy powinni częściej rozważać działalność eksportową na rynki pozaunijne, zarówno te rozwinięte, jak USA, Kanada, Izrael czy Japonia, jak i rozwijające się, niekiedy dość egzotyczne. Warto jednak pamiętać, że im większa odległość geograficzna dzieli firmę od kontrahenta, tym ważniejsze stają się kwestie weryfikacji sytuacji płatniczej, zabezpieczenie przed niewypłacalnością i sprawny monitoring płatności — radzi Jerzy Dąbrowski.