Ekspres drogowy ma największy potencjał

Marcin Bołtryk, Dorota Gąsowska
opublikowano: 2005-03-17 00:00

W ostatnich latach tempo wzrostu gospodarczego w Europie znacznie spadło. Taka sytuacja nie pozostała bez wpływu na firmy kurierskie.

Zwiększenie transportu jest zwykle oznaką ożywienia gospodarczego, spowolnienie w gospodarce natomiast objawia się mniejszą liczbą przewożonych towarów.

— Dzisiejsza sytuacja na rynkach europejskich nie oznacza jednak spadku zapotrzebowania na usługi kurierskie, ogranicza jedynie tempo jego wzrostu. Jest szansa, że sytuacja ta się zmieni. Dzięki coraz bardziej widocznym procesom integracji w ramach poszerzonej Unii Europejskiej, w najbliższych latach tempo to będzie istotnie rosnąć — przekonuje Rafał Dziura, dyrektor sprzedaży i marketingu TNT Express.

Wygodne mniejsze

Można się spodziewać, że w krajach Europy Wschodniej na dużo większą skalę zaczną być wykorzystywane rozwiązania stosowane dziś w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej.

— Na zachodzie Europy dostawy ekspresowe odgrywają jedną z najważniejszych ról w procesie zaopatrzenia i dystrybucji. Firmy starają się, aby towar trafiał na czas, bez angażującej kapitał konieczności magazynowania — wyjaśnia Rafał Dziura.

Dodaje, że największy wzrost zainteresowania dotyczyć będzie ekspresowych dostaw drogowych. Potwierdzają to obserwacje rynku kurierskiego i przewozowego — coraz więcej firm uruchamia regularne połączenia drobnicowe łączące kraje starej UE ze wschodnią częścią naszego kontynentu.

— Zanotowaliśmy wzrost sprzedaży swoich usług drogowych. Zwiększenie zainteresowania to efekt odchodzenia klientów od transportów całopojazdowych — podkreśla Rafał Dziura.

Zadośćuczynienie

Wygląda na to, że europejskie spowolnienie gospodarcze wpłynęło na kondycję firm transportowych w sposób nieco... przewrotny. Okazuje się, że połączenie spowolnienia z ułatwieniami transportowymi, jakie niesie ze sobą członkostwo w Unii, doprowadziło do zmiany oczekiwań klientów co do sposobu realizowania transportu ładunków. Dziś lepiej jest często zlecać transport małych partii towaru niż rzadziej realizować przewozy całopojazdowe. Skutek — firmy kurierskie, rozbudowujące ofertę i mające dostęp do europejskich sieci, zyskują klientów.

— W europejskim sektorze transportowym zauważalny jest trend rozwoju w kierunku szybszych, częstszych oraz coraz rzadziej grupowanych przesyłek just in time. Ta tendencja jest wzmacniana rozszerzeniem Unii w kierunku wschodnim — mówi Klaus Conrad, dyrektor zarządzający GLS Poland.

Na terenach szybko rozwijających się pod względem ekonomicznym ogromny potencjał rozwojowy tkwi właśnie w usługach ekspresowych.

— Ta możliwość powinna być wykorzystana. Jednak warunkiem jest posiadanie stabilnej sieci o europejskim zasięgu. To ona tworzy fundament, na podstawie którego można zaoferować klientom jednakowej jakości usługi w Polsce i Europie — niezależnie od czasu i miejsca — przekonuje Klaus Conrad.

Definicja i integratorzy

Kolejnym czynnikiem mającym znaczenie dla rozwijających się nowych rynków europejskich jest jakość. Dziś definicja jakości usługi kurierskiej sprowadza się właściwie do jednego: czas. Oczywiście, nie bez znaczenia pozostaje solidność czy niski poziom szkodowości. To jednak regularne i krótsze czasy dostaw (mniej niż 24 godziny w kraju, 24-96 godzin w większości krajów europejskich) decydują o rosnącej przewadze europejskiego transportu drogowego nad — już tylko nieco szybszym, ale za to znacznie droższym — transportem lotniczym.

Na rynkach europejskich, tak samo jak na rynkach światowych, główną rolę w obsłudze przesyłek kurierskich odgrywają tzw. integratorzy rynku (DHL, TNT, UPS, GeoPost, GLS). Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższych latach sytuacja ta uległa zmianie.

— Inwestycje integratorów pokazują raczej, że ich znaczenie będzie rosło. Dowód? Ostatnie inwestycje w sektorze ekspresowych dostaw drogowych — mówi Rafał Dziura.

Chodzi m.in. o fuzję firm należących do Deutsche Post Word Net, wykupienie całości udziałów w Masterlinku przez GeoPost (holding należący do LaPoste) czy przejęcie spółki MS Stolica przez amerykański UPS. TNT postawiło na rozwój organiczny i systematycznie inwestuje w sieć połączeń drogowych w Europie.

Przez działania oparte głównie na fuzjach i przejęciach najwięksi gracze starają się w krótkim czasie stworzyć niezbędną infrastrukturę, umożliwiającą efektywne i niezawodne dostawy. Nie ma więc wątpliwości, że największych wzrostów, a także najbardziej zaciętej walki konkurencyjnej należy spodziewać się na rynku ekspresowych przewozów drogowych.