PZU ma nową politykę dywidendową, wczoraj przyjął ją najpierw zarząd, a następnie rada nadzorcza. Ubezpieczyciel sięgnie po swoje gigantyczne kapitały i podzieli się z nimi z akcjonariuszami. Do 2015 r. ma do nich trafić dodatkowo 3 mld zł — tym samym potwierdziły się nieoficjalne informacje „PB” z poniedziałku.

Dwa etapy…
Operacja pozbywania się kapitałowego balastu będzie podzielona na dwie fazy. Zacznie się w listopadzie, kiedy PZU wypłaci 1,7 mld zł dywidendy zaliczkowej z tegorocznego zysku. 1,3 mld zł ma trafić do akcjonariuszy z tytułu dywidendy za lata 2014-15. Do tego należy doliczyć dywidendę, którą ubezpieczyciel będzie wypłacał z bieżących zysków.
„Głównym celem jest obniżenie kosztu kapitału poprzez optymalizację struktury bilansu w drodze zamiany kapitału własnego tańszym kapitałem obcym, przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa i utrzymaniu środków na rozwój” — tłumaczy PZU.
Dywidenda zaliczkowa i bonus do dywidendy w kolejnych latach to hybryda rozwiązań, które ubezpieczyciel rozważał. Jednocześnie zaspokajają bezpośrednie potrzeby polskiego budżetu i w perspektywie trzech lat będą pozytywnie wpływać na wycenę akcji. Eksperci uważają, że decyzja o podzieleniu się kapitałem z właścicielami jest słuszna.
— Oczywiście opcją jest wykorzystanie kapitału na akwizycje. Niestety, w sektorze ubezpieczeń nie ma wielu potencjalnych podmiotów do przejęcia. Natomiast ostatnie spekulacje na temat akwizycji w regionie bałkańskim mają bardzo niewielką skalę — komentuje Marta Czajkowska-Bałdyga, analityczka DM Banku BPS.
…z obligacji
Rada nadzorcza PZU zatwierdziła także emisję obligacji w wysokości 3 mld zł.
Jak informował „PB”, w ten sposób ubezpieczyciel chce zgromadzić gotówkę na wypłatę dodatkowej dywidendy. Mimo że ma ponad 50 mld zł aktywów, to te środki są ulokowane w obligacjach, akcjach i nieruchomościach. Szybka wyprzedaż tych aktywów odbiłaby się negatywnie na ich wycenie.
Tymczasem wykorzystując niskie stopy procentowe i niezachęcające do oszczędzania oprocentowanie lokat bankowych, obligacje PZU powinny cieszyć się dużym wzięciem, nawet wśród inwestorów indywidualnych. Udowodnił to dobitnie PKN Orlen, który w ciągu kilku dni uplasował na rynku detalicznym 400 mln zł na atrakcyjnych dla spółki warunkach: sześciomiesięczny WIBOR plus 1,5 pkt proc. marży. Według naszych informacji PZU rozważało także wypłatę megadywidendy.
Ma w tym doświadczenie — w latach 2011-13 wypłaciło akcjonariuszom łącznie ponad 6,7 mld zł. Dodatkowo, w okresie przedgiełdowym, w 2010 r. ubezpieczyciel podzielił między skarb państwa i Eureko astronomiczną kwotę 12,75 mld zł.
Ta opcja miała jednak poważną wadę: czas. Pieniądze trafiłyby do akcjonariuszy dopiero za rok, tymczasem rząd potrzebuje pieniędzy teraz, by łatać dziurę budżetową. Od kilku tygodni płynęły z niego sygnały o możliwości wypłaty dywidendy zaliczkowej pod koniec tego roku. Natomiast w nowelizacji budżetu resort finansów założył zwiększenie wpływów z dywidend z 5 do 6,5 mld zł. Do realizacji tego planu brakuje 1 mld zł.