Eldorado doradców podatkowych

opublikowano: 30-11-2012, 00:00

Na zwrotach VAT dla samorządów, idących w miliardy złotych, zarabiają firmy doradcze. Ich prowizja sięga 30 proc.

Lawinowo rośnie skala transferów z budżetu centralnego do gmin, powiatów i województw z tytułu zwrotu VAT — napisaliśmy wczoraj.

Okazuje się, że wyciągana coraz odważniej przez samorządy do fiskusa ręka przy okazji sowicie karmi prywatne firmy doradcze. Publiczne pieniądze przerzucane z jednej kieszeni do drugiej po drodze bywają uszczuplane nawet o 30 proc.!

Jedni umieją, inni nie

Przy odzyskiwaniu nadpłaconego podatku władzom lokalnym pomagają zarówno wszystkie największe firmy doradztwa podatkowego (choćby wielka czwórka: Deloitte, Ernst & Young, KPMG i PwC), jak i wiele mniejszych. Regułą jest, że pracują na zasadzie premii za sukces. Jej wysokość jest różna. Burmistrzowie czy wójtowie, którzy ogłaszają przetargi na doradztwo podatkowe albo przynajmniej zbierają oferty od kilku firm, płacą między 10 a 20 proc. odzyskiwanych kwot. Ci, którzy tego nie robią — nawet 30 proc.

Przy czym często umowy podpisywane są na wyłączność na kilka lat i zawierają klauzule o wysokich karach, jakie samorządymusiałyby zapłacić w przypadku odzyskiwania VAT na własną rękę. Nic dziwnego, że tu i ówdzie w kraju wywołuje to oskarżenia (zazwyczaj opozycyjnych radnych) o niegospodarność danego burmistrza czy wójta. Szczególnie że są też takie jednostki, które korzystają z coraz szerszej oferty szkoleń dla skarbników czy prawników samorządowych i występują o zwrot VAT samodzielnie, korzystając z coraz obfitszego zestawu indywidualnych interpretacji, korzystnych dla gmin, a wydanych w ostatnich miesiącach przez organy podatkowe.

MF szkolić nie będzie

Przedstawiciele firm doradczych, z którymi rozmawialiśmy, nie chcieli oficjalnie komentować sprawy. Twierdzą, że gminy to specyficzni podatnicy i w ich przypadku odzyskiwanie VAT wymaga specjalistycznej wiedzy i przeprowadzenia obszernych oraz skrupulatnych analiz prawnych, których często nie mogą wykonać samodzielnie pracownicy urzędów gmin czy powiatów. Te tłumaczenia nie przekonują wszystkich. Mariusz Jędrysek, poseł PiS, złożył nawet interpelację, w której podpisywane przez samorządy umowy uznał za „skandalicznie niekorzystne” i pytał ministra finansów, czy urzędnicy resortu nie mogliby wspomóc władze lokalne w odzyskiwaniu VAT choćby poprzez organizację szkoleń. W odpowiedzi Maciej Grabowski, wiceminister finansów, wykluczył taką możliwość, tłumacząc to koniecznością zachowania przez resort zasady bezstronności.

Jego zdaniem, procedura zwrotu VAT nie jest „nadmiernie skomplikowana”, a gminy chcące ograniczyć ryzyko błędów powinny występować do fiskusa o indywidualne interpretacje podatkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu