Zarząd Elektrimu, uskrzydlony podpisaniem umowy z Vivendi, nie próżnuje. Holding przedłużył do końca roku termin spłaty pożyczek o wartości ponad 0,5 mld zł udzielonych swoim spółkom zależnym. Elektrim poinformował także, że nie musi jeszcze spłacać 140 mln zł kredytów obrotowych z BSK i PBK, a o koncentracji działalności na aktywach energetycznych świadczy złożenie przez konsorcjum, któremu przewodzi spółka, oferty nabycia od Skarbu Państwa 25 proc. akcji ósemki zakładów energetycznych z grupy G-8.
Przypomnijmy, że Elektrim za przetransferowanie wszystkich aktywów telekomunikacyjnych i internetowych do Elektrimu Telekomunikacja, kontrolowanego przez Vivendi, otrzyma 489 mln euro. Jak wynika z dzisiejszych komunikatów, Elektrim 30 czerwca podpisał aneksy do umów pożyczkowych z poszczególnymi spółkami internetowo-telekomunikacyjnymi, które przedłużają do końca roku obowiązek spłaty łącznie 526 mln zł. Najwięcej skorzystał El-Net (377 mln zł), ale zadowoleni mogą być także finansowi dyrektorzy Elektrimu Telekomunikacja (50 mln zł), Elektrimu TV-Tel (58 mln zł), Polish Phonesat (34 mln zł), Telefonii Regionalnej (5 mln zł) i InterNet Polska (2,6 mln zł).
Umowa z Vivendi rozwiązuje kłopoty z finansową płynnością holdingu. Świadomi tego kredytodawcy Elektrimu – PBK i BSK – przedłużyli terminy spłaty kredytów obrotowych o wartości odpowiednio 75 i 65 mln zł.
Nowa strategia Elektrimu przewiduje wyjście z inwestycji telekomunikacyjnych i koncentrację na aktywach energetycznych. Spółka przewodzi konsorcjum, do którego należą także PGNiG, Energia i PKN Orlen. Podmioty te chcą nabyć 25 proc. akcji prywatyzowanych ośmiu zakładów energetycznych wchodzących w skład tzw. Grupy Północnej (G-8). Udział Elektrimu i spółek z jego grupy kapitałowej (PAK i Elektrim Volt) w konsorcjum wynosi 26 proc.
ONO