Elektrim musi wyjść z kabli

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 1999-10-15 00:00

Elektrim musi wyjść z kabli

Obecny kurs akcji Elektrimu Kabli Polskich kształtuje się na poziomie 5,3 zł, podczas gdy jeszcze nie tak dawno przekraczał on nawet 8 zł. Wcześniejszy wzrost kursu spółka zawdzięcza głównie pogłoskom o możliwej sprzedaży jej akcji przez spółkę matkę. Dzięki temu pod koniec lipca kurs EKP wzrósł nawet do 8,25 zł, zyskując na wartości w ciągu dwóch miesięcy ponad 60 proc. Jednak do tej pory żaden potencjalny inwestor dla przedsiębiorstwa się nie ujawnił.

ZDANIEM analityków, nie można mimo wszystko wykluczyć sprzedaży akcji Kabli przez Elektrim. Nie można przede wszystkim zapominać o potrzebach inwestycyjnych warszawskiej spółki. Pomijając emisję obligacji zamiennych, do końca roku mają one wynieść blisko 4 mld zł, a w roku 2000 kolejne 3,2 mld zł. Jeśli spojrzeć na marże, jakie Elektrim gotów jest ostatnio płacić za udzielane kredyty, trudno nie odnieść wrażenia, że spółka zaczyna mieć powoli problemy z uzyskaniem gotówki. Wystarczy wspomnieć chociażby o trzymiesięcznym kredycie zaciągniętym na początku października w BIG BG. Jego wartość wynosi 210 mln zł. To właśnie ten kredyt w części pomógł sfinansować zakup akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Za możliwość skorzystania z niego, oprócz zmiennej stopy WIBOR dla kredytów trzymiesięcznych, spółka ma zapłacić dodatkowo 1,75-proc. marżę. Przy kredytach udzielanych przez BSK, gdzie również zadłużył się Elektrim, marża ta jest jedynie 0,25 pkt. proc. niższa.

W ZWIĄZKU z tym sprzedaż Kabli może stać się koniecznością. Może już dawno byłoby po fakcie, gdyby nie Skarb Państwa, który nie chce się zgodzić na wykreślenie Fabryki Kabli w Ożarowie i Szczecinie z rejestru handlowego. Bez tego żaden z inwestorów prawdopodobnie nie zdecyduje się na wejście do spółki.

OBECNIE Elektrim może jeszcze zastawiać EKP pod kolejne kredyty.

EKP jest największym producentem kabli w Polsce. Jego odbiorcami są przede wszystkim energetyka, telekomunikacja i budownictwo, co w związku z orientacja branżową Elektrimu, który na razie jest największym akcjonariuszem EKP, stawia spółkę w dosyć korzystnej sytuacji wobec konkurencji. Rynek kabli jest podatny na zmiany koniunktury w gospodarce. Od kilku lat występuje na nim nadprodukcja, czego efektem są utrzymujące się na niskim poziomie marże. Poza tym spółkę czeka kosztowny program inwestycyjny. jednym z jego etapów są zwolnienia pracowników.

W UBIEGŁYM ROKU skonsolidowane przychody spółki wyniosły 438,4 mln zł, o 28,5 mln więcej niż rok wcześniej. Mimo konkurencji na rynku, spółce udało się utrzymać 27 proc. marżę na sprzedaży brutto i marżę operacyjną. Zysk na działalności operacyjnej przedsiębiorstwa w roku 1998 ukształtował się na poziomie 69,1 mln zł, natomiast zysk netto wyniósł 39,1 mln zł. Wyniki te tylko nieznacznie odbiegają od osiągniętych w 1997. Po pierwszym półroczu tego roku wartość przychodów spółki przekroczyła 469 mln zł. Znacznie gorzej kształtują się już jednak uzyskiwane marże.

ROK 1999 może być znacznie gorszy. Po pierwszym półroczu wyraźnie widoczny jest spadek marży brutto na sprzedaży (o ponad 10 pkt. procentowych). Dlatego też wyniki finansowe przedsiębiorstwa kształtują się gorzej niż przed połączeniem z FK Załom i FK Ożarów. Po pierwszych sześciu miesiącach 1999 roku wynik na działalności operacyjnej wyniósł 12,3 mln zł, a wynik netto — niespełna 3,5 mln zł. Przed połączeniem było to odpowiednio — 34,9 mln zł i 22,3 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 212,8 mln zł.