Elektrim nie wygląda ciekawie

Dariusz Karolak
opublikowano: 2002-02-13 00:00

Nudna sesja sprowokowała kolejną próbę reanimacji giełdowego nieboszczyka, Elektrimu. Amatorów tego świetnego niegdyś waloru muszę przestrzec, że handel jest bardzo nierówny. Przeważnie jest tak, że na Elektrimie zaczyna się coś dziać, gdy pogarsza się sytuacja na rynkach największych spółek. Jeżeli ktoś przewiduje powrót hossy nie powinien zbytnio w Elektrim się angażować. Z technicznego punktu widzenia sytuacja jest mało ciekawa. W ubiegłym tygodniu przełamana została linia wzrostów od 17 XII, będąca wsparciem szerokiego na około 2,5 kanału rosnącego. Zasięg wybicia z kanału wynosi 7 zł. Zasadne jest zatem podejrzenie, że obecna zwyżka to nic innego jak ruch powrotny do wsparcia kanału, 9,7.

Mało imponujący potencjał wzrostowy, który wypada wykorzystać do skrócenia, ew. zamknięcia pozycji. Sytuacja wskaźnikowa jest niejednoznaczna. Oscylatory dzienne wprawdzie zwyżkują, ale robią to mało przekonująco. Tygodniowy stochastic opada poniżej linii sygnału. To znak, że korekta jeszcze się nie skończyła. Zmianę nastawienia uzasadni dopiero zamknięcie powyżej 10 zł.