Elektrim: Polsat w radzie, czas na ET

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-04-07 00:00

Obligatariusze Elektrimu mają nikłe szanse na przejęcie udziałów w Elektrimie Telekomunikacja. Mogą zostać uprzedzeni przez warszawską spółkę, której rada nadzorcza została zdominowana przez nowych akcjonariuszy, m. in Polsat.

Highwood Partners, działający w imieniu jednego z największych obligatariuszy Elektrimu — Elliott Advisors — tuż przed piątkowym zgromadzeniem akcjonariuszy złożył kolejną ofertę na przejęcie za dług 49 proc. udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET).

— Trudno nazywać to ofertą. Highwood wyraził swoje zainteresowanie pakietem w ET. Twierdzi, że ma partnera z którym chce przejąć nasz udział. Nie traktowałbym tego jednak poważnie — mówi osoba związana z zarządem Elektrimu.

Wiadomo więc, dlaczego amerykański fundusz, posiadający zaledwie 28 tys. akcji Elektrimu tak bardzo chciał zablokować piątkowe zgromadzenie akcjonariuszy holdingu, podczas którego wybrana miała zostać (i ostatecznie została) nowa rada nadzorcza. Grupa nowych akcjonariuszy zgodnie z oczekiwaniami przejęła nad nią kontrolę i nie będzie zainteresowana rozmowami z obligatariuszami na temat sprzedaży ET. Ma bowiem własne plany.

— Zamierzamy powrócić do rozmów z Vivendi na temat kupna udziałów w ET (51 proc.). Nie wykluczamy, że podejmiemy rozmowy samodzielnie lub z Elektrimem. Nie wykluczamy też utworzenia większego konsorcjum — mówi Piort Nurowski, reprezentant Polsatu w radzie nadzorczej Elektrimu.

Warszawski holding wynegocjował wcześniej z funduszem Advent warunki finansowania wykupu ET od Vivendi w przypadku gdyby inny podmiot chciał zrobić to pierwszy. Elektrim posiada prawo pierwokupu na te walory. Obligatariusze, którym holding winien jest około 2 mld zł oficjalnie obawiają się, że takie zapowiedzi mogą zaszkodzić ich interesom.

— Obawiamy się, że może dojść transferu tych aktywów — mówi Gordon Singer, z Elliot Advisors.

Jednocześnie dodaje, że obligatariusze zainteresowani są aktywami telekomunikacyjnymi Elektrimu. Do ET, które w 49 proc. kontroluje Elektrim, a w 51 proc. Vivendi należy większościowy pakiet Polskiej Telefonii Cyfrowej, największego w kraju operatora telefonii komórkowej.

Highwood Partners zamierza zaskarżyć piątkowe zgromadzenie akcjonariuszy. Gordon Singer, przedstawiciel funduszu wraz z 10 prawnikami próbował bezskutecznie zerwać obrady. Argumentował, że Polsat, spółka TCF i BRE Bank działają w porozumieniu. Dodawał, że spółka Zygmunta Solorza powinna ogłosić wezwanie do sprzedaży wszystkich akcji spółki po cenie ostatniej transakcji — 9 zł za walor. Jeszcze nigdy Elektrim nie miał tak zdeterminowanego obrońcy akcjonariuszy mniejszościowych.

— Trudno nie zgodzić się z rozumowaniem Highwooda. Problem polega na tym, że słowa trzeba udowodnić, a wypowiadając je trzeba być szczerym, a dziś wszyscy mijają się z prawdą — mówił rozgoryczony akcjonariusz mniejszościowy Elektrimu.

Przewodniczącym rady nadzorczej holdingu został Zygmunt Solorz. Wraz z Michaelem Picot (Vivendi) będzie on sprawował bezpośredni nadzór nad pracami zarządu. Do rady wybrano jeszcze: Piotra Nurowskiego (Polsat), Wojciecha Filochowskiego (kojarzonego z Polsatem), Leszka Maciusowicza (TCF), Zbigniewa Jakubasa (prywatnego inwestora gorąco rekomendowanego przez Vivendi), Krzysztofa Pawelca (Interelektra) oraz Ewę Bryx-Sołtysik (BRE Bank).