ELEKTRIM: ROŚNIE TYLKO ZADŁUŻENIE

Grzeszczuk Robert, Siemieniec Tomasz
opublikowano: 1999-09-28 00:00

ELEKTRIM: ROŚNIE TYLKO ZADŁUŻENIE

Analitycy szacują, że zobowiązania spółki od początku roku wzrosły o ponad 2 mld zł

CISZA: Przepływ informacji między zarządem spółki, a jej akcjonariuszami jest bardzo słaby. Wszystko miało się zmienić za sprawą Barbary Lundberg. Nowe władze nie spełniły jednak obietnic. Teraz ponoć jest jeszcze gorzej. fot. Grzegorz Kawecki

Analiza wyników Elektrimu, zachowanie się kursu spółki na giełdzie i ujawniane plany inwestycyjne nie nastrajają większości inwestorów zbyt optymistycznie. Najbardziej widoczną rzeczą w holdingu kierowanym przez Barbarę Lundberg są niepokojąco szybko rosnące zobowiązania.

W poniedziałek ukazał się prospekt emisyjny, związany z publiczną ofertą objęcia 44 mln akcji V emisji Elektrimu — papierów przeznaczonych dla posiadaczy obligacji zamiennych spółki. W porównaniu z wersją skierowaną do obligatariuszy, ta ogólnie dostępna jest mocno okrojona. Analitycy narzekają na brak pełnej informacji o spółce.

W części prospektu poświęconej telewizji kablowej, usługom internetowym i transmisji danych, znajdują się informacje, że działalność spółki w tych dziedzinach została znacząco wzmocniona po przejęciu Bresnan International Partners (Poland). Brak tam jednak raportu finansowego tej firmy. W wersji angielskojęzycznej, dla adresatów obligacji taki jest. Skorygowana cena emisyjna nowych akcji Elektrimu wynosi 61,05 zł za sztukę do dnia 30 października 1999 roku. Po tym terminie będzie ona wynosić 64 zł za walor.

A kurs spada i spada

Tymczasem na giełdzie kurs Elektrimu systematycznie traci na wartości. Wczoraj na fixingu za walory przedsiębiorstwa płacono po 38,6 zł. Jeśli nadal będzie on spadał, wiele instytucji może się nie zdecydować na konwersję obligacji na akcje przedsiębiorstwa.

Z wyemitowanych w 1997 roku obligacji zamiennych Elektrimu o wartości 250 mln DM, na konwersję albo wykup czeka jeszcze 48,3 proc. z całej emisji. Część analityków sugeruje, że może to być pierwszy symptom nadciągających kłopotów spółki.

Kolej na energetykę

Do końca września Elektrim miał kupić od Skarbu Państwa 20 proc. akcji zespołu energetycznego Pątnów-Adamów-Konin. Wrzesień już się kończy, a w tej sprawie na razie nic słychać. Jednak, jak zapewnia Ewa Bojar, rzecznik prasowy Elektrimu, nie ma nawet cienia wątpliwości, że warszawski holding się z tego wywiąże.

Konsorcjum Elektrimu, do którego należą Megadex, Mostostal Warszawa i Energomontaż-Północ, zobowiązało się w ciągu roku od podpisania umowy z Ministerstwem Skarbu podnieść kapitał PAK o 100 mln zł. Łączny 10-letni program inwestycyjny w PAK ma pochłonąć 1 mld USD (4,1 mld zł).

Problemy z zadłużeniem

Niewykluczone, że w przyszłości Elektrim może mieć problemy z obsługą zadłużenia. Na koniec 1998 roku skonsolidowane zadłużenie odsetkowe Elektrimu wyniosło 1,53 mld zł. Spółka posiada także bardzo wysokie zobowiązania pozabilansowe. Ich łączna kwota przekracza 955 mln zł. Nie bez znaczenia — szczególnie w kontekście przyszłych wyników przedsiębiorstwa — jest też struktura walutowa zobowiązań.

Większość z nich denominowana jest w walutach obcych. Na koniec ubiegłego roku na poziomie skonsolidowanym było to 943 mln USD. Ryzyko kursowe z tym związane zabezpieczone jest tylko w niewielkiej części.

Szacuje się, że od początku tego roku zadłużenie holdingu wzrosło o kolejne 550 mln USD. Jeżeli doliczymy do tego pożyczkę, udzielona spółce przez Vivendii na zakup 15,8 proc. udziałów w Polskiej telefonii Cyfrowej, kwota ta wzrasta o dodatkowe 615 mln USD. Pozostają jeszcze, wyemitowane niedawno, obligacje na 440 mln euro.

Na pogorszenie wyników spółki wpływają dodatkowo koszty związane z obsługą zadłużenia PTC. Na koniec pierwszego półrocza tego roku wielkość zadłużenia przekroczyła 2,5 mld zł.

Analitycy zwracają również uwagę na brak klarownej polityki informacyjnej giełdowego holdingu.

Elektrim ma wydać w tym roku na planowane przejęcia w sektorze telekomunikacyjnym ponad 4,1 mld zł. Dzięki pożyczce Vivendii kupił już 15,8 proc. udziałów w PTC (679,4 mln USD). Zapłacił też 309 mln USD za Bresnana. Na sfinansowanie tej transakcji przeznaczone zostały środki pozyskane z ostatniej emisji obligacji. Spółka sfinalizowała także zwiększenie udziałów w El-Necie, za 90 mln zł. Wciąż niewiadomo jednak, co z zakupem Pilickiej Telefonii, na którą miał wydać 140 mln USD. Elektrim nie chce kupić tej firmy, ale niewykluczone, że będzie musiał zapłacić wysoką karę za zerwanie transakcji.

Na inwestycje związane z budową sieci telekomunikacyjnej spółki operatorskie Elektrimu będą potrzebowały natomiast w ciągu najbliższych pięciu lat ok. 1,6 mld USD.