Elektrim walczy o wpływy w ET

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-08-08 00:00

Elektrim skierował do sądu arbitrażowego wniosek o uznanie, że umowa zawarta przez spółkę i Vivendi przed niespełna dwoma laty, dotycząca kupna przez Francuzów kontrolnego pakietu w Elektrimie Telekomunikacja, obowiązuje w całości. Do tej pory Vivendi, partner Elektrimu w spółce Elektrim Telekomunikacja, do której należy większościowy pakiet udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, twierdził, że tylko część zapisów jest ważna. Pozostałe miały wejść w życie po uzyskaniu przez Vivendi wszelkich wymaganych zgód, m.in. z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz resortu sprawwewnętrznych. Problem w tym, że Vivendi nigdy nie wystąpiło o takie zgody. Elektrim powołuje się jednak na Kodeks Cywilny, który dopuszcza w takiej sytuacji uznanie umowy za obowiązującą w całości.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przepisy, których obowiązywanie kwestionuje Vivendi dotyczą np. procedur związanych z funkcjonowaniem organów Elektrimu Telekomunikacja, ustalania składu zarządu czy też polityki wypłaty dywidendy.