Elektrim: wyrok został podpisany

Magdalena Graniszewska, Katarzyna Latek
06-11-2007, 07:01

Elektrim może opuścić giełdę. Tylko od  dobrej woli Zygmunta Solorza zależy teraz, czy na nią wróci.

Zarząd Elektrimu wreszcie dopiął swego. Drugi wniosek o wykluczenie spółki z obrotu giełdowego spotkał się z przychylnością władz warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Odrzucając pierwszy argumentowały, że spółka nie dostarczyła przekonującego uzasadnienia dla takiego kroku. Teraz jej się udało.

— Nie można zwolnić firmy z obowiązku spółki publicznej z mało ważnego powodu. Tym razem argumenty Elektrimu były na tyle mocne, że uzasadniają prośbę o wykluczenie z obrotu — powiedział wczoraj Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Nie podał jednak, jakich konkretnie argumentów użył Elektrim, by przekonać giełdę. W poprzednim wniosku spółka uzasadniała chęć wyjścia z giełdy trwającym właśnie postępowaniem upadłościowym. Wtedy giełda nie uznała tego za wystarczający powód.

— Dostrzegamy ważny interes spółki, by nie była notowana w czasie procesu upadłościowego. W tym punkcie jest on tożsamy z interesem akcjonariuszy — dodał Ludwik Sobolewski.

Czy w poprzednim wniosku spółka powoływała się na te same fakty?

— Była w nim taka myśl, ale tym razem została lepiej uzasadniona — przyznał prezes giełdy.


Lista zastrzeżeń

Zgoda ma jednak charakter warunkowy. Wymogi postawione spółce przez zarząd giełdy są takie same jak te, o których instytucja informowała w połowie września. Pierwszy i najważniejszy z nich to ogłoszenie wezwania. Kolejny warunek to publikowanie na stronie internetowej informacji o przebiegu postępowania upadłościowego. Spółka musi zobowiązać się do publikowania takich informacji również po wykluczeniu jej akcji z obrotu giełdowego. Wreszcie walne zgromadzenie Elektrimu będzie musiało zobowiązać zarząd do ponownego wprowadzenia firmy na giełdę w ciągu sześciu miesięcy od zakończenia postępowania upadłościowego, jeśli upadłość będzie miała charakter kontynuacyjny, a nie likwidacyjny. Jednak zarząd nie będzie musiał wprowadzać Elektrimu na giełdę, jeśli w wolnym obrocie, czyli w rękach akcjonariuszy z pakietem poniżej 5 proc., pozostanie mniej niż 15 proc. akcji.

Comeback na GPW

Nawet jeśli free float będzie nadal większy niż 15 proc., wiele zależy od dobrej woli zarządu Elektrimu.

— GPW nie dysponuje żadnym skutecznym mechanizmem prawnym, którym mogłaby zmusić spółkę do ponownego wejścia na giełdę — mówił we wrześniu na łamach „PB” Mateusz Rodzynkiewicz, prawnik z kancelarii Oleś&Rodzynkiewicz.

Wtóruje mu inny znany prawnik, który dodaje, że giełda może najwyżej domagać się kar umownych. Ich wysokość to osobna kwestia.

Drobni inwestorzy wątpią w intencje spółki.

„Następnego dnia po wycofaniu Elektrimu z GPW spółka złoży w sądzie wniosek o zakończenie postępowania upadłościowego, gdyż okaże się ono bezzasadne. Po 6 miesiącach od tej daty Elektrim wróci na GPW, aby przeprowadzić nową emisję akcji” — taki scenariusz przewiduje jeden z nich na naszym portalu pb. pl.


Klucz do sukcesu

Dla akcjonariuszy Elektrimu najważniejsze jest teraz to, jaką cenę w wezwaniu zaoferuje im główny udziałowiec spółki, Zygmunt Solorz-Żak (kontroluje spółkę przez PAI Media). Sam inwestor nie chciał komentować decyzji GPW.

— Będę wypowiadał się na ten temat, gdy decyzja oficjalnie zostanie przekazana do Elektrimu — ucina największy akcjonariusz i szef rady nadzorczej spółki.

Dokładnie to samo powtórzyła „PB” Ewa Bojar, rzeczniczka Elektrimu.

Ludwik Sobolewski również nie komentował możliwej ceny w wezwaniu.

— Nie mam na ten temat żadnej opinii — powiedział szef giełdy.

Podobnie zareagowała Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).

— Mogę jedynie powiedzieć, że decyzję zarządu GPW uważamy za kierunkowo słuszną. Jeśli na akcje Elektrimu ogłoszone zostanie wezwanie, komisja ustosunkuje się do zaproponowanej w nim ceny. Warunki wezwania muszą być zgodne z artykułem 79 ustawy o ofercie publicznej — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Ustawa mówi w tym punkcie, że cena w wezwaniu nie może być w tym wypadku niższa m.in. od wartości godziwej akcji spółki lub od ich średniej ceny z trzech ostatnich miesięcy.

Pytanie tylko, kto odpowie na takie wezwanie.

— Vivendi nie przewiduje sprzedaży swojego pakietu ani przyzwolenia na uwłaszczenie się poszczególnych osób na majątku spółki ze szkodą dla mniejszościowych akcjonariuszy — deklaruje Aleksander Kobecki, doradca Vivendi ds. mediów (koncern kontroluje 15,04 proc. kapitału).

W podobnym tonie wypowiadał się wczoraj Maciej Niebrzydowski (jego matka, Elżbieta Sjöblom, ma 5 proc. kapitału, spółki z nią powiązane — kolejne 3 proc.).

— Prawdopodobnie nie odpowiemy na wezwanie, choć czekamy jeszcze na jego szczegóły. Wartość godziwą dla akcji Elektrimu obliczyłem na 45 zł i zdania nie zmieniłem. Jestem ciekaw, jaką wartość godziwą zaproponuje zarząd Elektrimu — zadeklarował na łamach wczorajszego „PB”.

Wczoraj dodał tylko, że czeka na warunki wezwania.

Nadzór giełdowy podał w połowie września, że minimalna cena wezwania nie powinna być niższa od około 8 zł. Wczoraj na zamknięciu akcje spółki były wyceniane o 1 zł niżej.

1 GPW decyduje o wykluczeniu Elektrimu z obrotu.

2 PAI Media muszą ogłosić wezwanie na sprzedaż akcji spółki.

3 Elektrim musi rozpocząć publikację informacji o przebiegu postępowania upadłościowego, także po wykluczeniu z obrotu giełdowego.

4 Walne zgromadzenie Elektrimu musi podjąć uchwałę upoważniającą zarząd do ponownego wprowadzenia firmy na giełdę w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia upadłości. Działania te nie będą konieczne, jeśli postępowanie zakończy się postanowieniem o likwidacji majątku bądź po wezwaniu PAI Media będą miały ponad 85 proc. walorów spółki.

5 Zarząd GPW wskaże termin ostatniego notowania akcji Elektrimu.

picturegallery.d0bc266c-ad33-4884-9970-77db638308c9

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim: wyrok został podpisany