Elektrim: zadania dla RN

Tomasz Siemieniec
16-05-2001, 00:00

Elektrim: zadania dla RN

Świeżo upieczona rada nadzorcza Elektrimu musi podjąć kilka istotnych dla spółki decyzji. Dwie wydają się najbardziej pilne. Pierwsza to ewentualne zmiany w zarządzie, które na razie mogą ograniczyć się do uzupełnienia jego składu o trzecią osobę. Druga to analiza oferty Deutsche Telekom i ewentualnie propozycji Vivendi. Jeżeli taka wpłynie.

NWZA Elektrimu zakończyło się wyborem dziwięcioosobowej rady nadzorczej. W jej skład weszło siedmiu członków w głosowaniu blokiem, w tym pięciu reprezentantów funduszy inwestycyjnych, a dwóch Vivendi oraz w głosowaniu grupami po jednym przedstawicielu ze strony Chemii Polskiej i PZU SA. Na przewodniczącego RN został wybrany Waldemar Siwak, reprezentujący fundusze inwestycyjne, wiceprzewodniczącym został reprezentujący Vivendi Michel Picot.

Pilne do wykonania

Nie wiadomo jeszcze, kiedy w tym składzie rada zbierze się po raz pierwszy. Można już jednak z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć dwa najbardziej pilne zadania, którymi powinna się zająć.

— Wynik NWZA jest pozytywny dla akcjonariuszy Elektrimu. Inwestorzy finansowi mają kontrolę nad radą i swobodę wyboru między znaną już ofertą Deutsche Telkom a propozycją, która powinno złożyć Vivendi. Na dzisiaj zdecydowanym faworytem jest niemiecki operator. Pozostaje jeszcze zmiana zarządu, a więc wybór nowego prezesa oraz uzupełnienie jego składu o trzecią osobę — mówi Zbigniew Łapiński, analityk Deutsche Bank.

Z naszych informacji wynika jednak, że rada nie wybrała jeszcze kandydatów, którzy mieliby wejść do zarządu, choć według jednej z informacji w grę wchodzi oddelegowanie jednego z członków nowej RN zarządu.

— Jest taka możliwość, ale sądzę raczej, że rada zdecyduje się na wybór innego kandydata. Po pierwszym posiedzeniu nie należy się jednak oczekiwać strategicznych decyzji — uważa Zbigniew Łapiński.

Zdaniem Anny Wosiek, analityka SG Securities, najistotniejszą kwestią w obecnej sytuacji jest to, aby wśród inwestorów finansowych nie nastąpił rozłam oraz żeby konkretną ofertę dotyczącą aktywów telekomunikacyjnych złożyło Vivendi.

— DT złożyło dobrą propozycję dla akcjonariuszy, a należy pamiętać, że mają oni teraz kontrolę nad radą. Ruch należy zatem do Vivendi i co nie jest bez znaczenia, Francuzi nie mają zbyt wiele czasu na zastanowienie. Zmiany w zarządzie nie mają dużego znaczenia dla spółki — mówi analityk SG Securities.

Zdania w sprawie zmian personalnych są jednak podzielone.

— Do końca tygodnia zbierze się RN, która zadecyduje o zmianach w zarządzie. Należy się spodziewać, że dni obecnego zarządu są policzone — przypuszcza Piotr Kajczuk z DM WBK.

Konkretne oczekiwania wobec nowej rady ma też zarząd spółki.

Nie wszystko jasne

— Chcemy, żeby pierwsze posiedzenie odbyło się jak najszybciej. Tego wymaga interes spółki. Mamy jedną konkretną ofertę od DT, którą należy poważnie rozważyć. Być może swoją propozycję złoży też Vivendi i wtedy konieczne będzie wybranie tej lepszej. Najważniejsze, że w RN swoich reprezentantów mają najwięksi akcjonariusze i nie sądzę, aby interesowały ich głownie zmiany w zarządzie — mówi Jacek Walczykowski, wiceprezes Elektrimu.

Przedstawiciele nowej RN wstrzymywali się jeszcze wczoraj od komentarzy.

— Jest za wcześnie na jakiekolwiek decyzje. Rada musi się przede wszystkim spotkać, choć nie wiem jeszcze, kiedy to nastąpi — powiedział Waldemar Siwak, przewodniczący RN Elektrimu.

Niepokój obserwatorów sytuacji w Elektrimie budzi jednak jedna kwestia. Wybór siedmiu członków RN w bloku jest efektem porozumienia Vivendi z inwestorami. Nie wiadomo jednak precyzyjnie, jakie były jego warunki.

— Stanowi ono dobrą podstawę do rozstrzygania kilku istotnych zagadnień dotyczących Elektrimu, czyli zmiany zarządu, a następnie rozważenia propozycji złożonej przez DT. Należy się spodziewać, że Vivendi nie zrezygnuje z uzyskania kontroli nad PTC. Metodą na osiągnięcie celu będzie przedstawienie atrakcyjnej propozycji wniesienia udziałów Elektrimu Telekomunikacja do spółki. Propozycja ta musi określić cenę, po jakiej udziały zostaną wniesione — uważają przedstawiciele ZAiDI Banku BPH.

— Tak naprawdę nie wiemy, na czym polegał kompromis dużych inwestorów portfelowych z Vivendi — podkreśla Anna Wosiek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim: zadania dla RN