Elektrim żongluje miliardami

MEW
opublikowano: 2012-08-10 00:00

Akcjonariusze Elektrimu zgodzili się na połączenie z Darimaksem, co wyczyści bilans i otworzy drogę na giełdę.

Akcjonariusze Elektrimu zgodzili się na walnym zgromadzeniu na połączenie ze spółką Darimaks, wehikułem, który posłużył do rozliczenia ugody w sprawie Polskiej Telefonii Cyfrowej. To nowe otwarcie w Elektrimie, umożliwiające mu powrót na giełdę.

— Powrót na giełdę jest zgodny z intencją głównego akcjonariusza. Nie wykluczam, że mogłoby do tego dojść w przyszłym roku. Będzie to zależne od tego, czy uporamy się z porządkami w spółce, oraz od sytuacji na rynkach kapitałowych — mówi Wojciech Piskorz, prezes Elektrimu. Najbliższe pół roku to okres restrukturyzacji w spółce

— Elektrim chce się połączyć z kolejną cypryjską spółką, zlikwidować firmy, które nie prowadzą działalności. W tym czasie spółka będzie przygotowywać się do pisania prospektu. Zarząd wyliczył, że Elektrim po tym połączeniu wykaże 3,3 mld zł zysku netto przy 3,9 mln zł przychodów (dane przeliczone na 30 czerwca 2012 r.). Za ubiegły rok Elektrim wykazał 9,5 mld zł straty. Po połączeniu z Darimaksem zobowiązania Elektrimu wyniosą836,7 mln zł. Na koniec 2011 r. wyniosły 11,3 mld zł.

— Spodziewam się, że w 2012 r. nasze sprawozdanie będzie wyglądało tak, jak przedstawiliśmy w symulacji połączonych sprawozdań Elektrimu i Darimaksu na czerwiec, będą jedynie drobne korekty. Rachunek zysków i strat mówi sam za siebie o tym, jak bardzo było nam potrzebne połączenie — mówi Wojciech Piskorz.