Elektrobudowa ciągle nie może skończyć z przeceną
Szczególnie trudne chwile przeżywają w ostatnich tygodniach akcjonariusze Elektrobudowy. Na wczorajszej sesji walory spółki zanotowały, kolejne roczne minimum na poziomie 21,40 zł. Spadki kursów stały się udziałem większości spółek budowlanych, jednak w przypadku Elektrobudowy były one szczególnie dotkliwe. W ciągu ostatnich dwóch tygodni akcje spółki straciły bowiem 26 proc., przy stosunkowo wysokich obrotach.
TAK ZNACZĄCY spadek jest w pewnym stopniu usprawiedliwiony wypłatą dywidendy wysokości 2,5 zł za akcję. Stopa wypłaty dywidendy wyniosła blisko 9 proc. Nic więc dziwnego, że po ustaleniu praw do dywidendy cena akcji Elektrobudowy spadła znacząco. Wydaje się jednak, że spadek akcji katowickiej spółki jest przede wszystkim wynikiem rozczarowania inwestorów co do jej sytuacji ekonomicznej. W pierwszej półroczu br. Elektrobudowa zanotowała spadek zysku operacyjnego o przeszło 73 proc., a zysku netto o ponad 77 proc. Szczególnie niepokojący jest jednak drastyczny spadek sprzedaży, która w porównaniu z pierwszym półroczem 1999 roku obniżyła się o blisko 30 proc. Pogorszenie się wyników finansowych Elektrobudowy jest przede wszystkim spowodowane spadkiem zamówień ze strony przedsiębiorstw branży energetycznej, co jest związane z przekształceniami własnościowymi w tym sektorze.
DO SPADKU ceny walorów mogła przyczynić się rezygnacja z pozyskania inwestora, pomimo trwających wiele miesięcy negocjacji z potencjalnymi partnerami.
MIMO że informacje o słabych wynikach Elektrobudowy oraz rezygnacji z poszukiwać inwestora strategicznego zostały opublikowane już w lipcu, niewykluczone, że znalazły one odzwierciedlenie dopiero w obecnych notowaniach. Inwestorzy finansowi prawdopodobnie wstrzymywali się ze sprzedażą akcji Elektrobudowy do momentu wypłaty dywidendy. Ich oceny spółki nie zmieniła ani zmiana na stanowisku prezesa, ani ogłoszenie nowej starategii przez Elektrobudowę.