Elektrociepłownie mogą zarobić mniej

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-12-03 00:00

Zima zawsze miała decydujący wpływ na wyniki finansowe osiągane przez elektrociepłownie. Ze względu na wzrost średnich temperatur, oszczędności odbiorców i zmiany cen w obecnym okresie grzewczym, zyski mogą być jednak mniejsze.

Zjawisko sezonowości szczególnie silne jest w spółkach zajmujących się produkcją energii cieplnej. Widać je również na przykładzie wyników osiąganych przez krajowe elektrociepłownie dopuszczone do publicznego obrotu.

Zarówno Ostrowski Zakład Ciepłowniczy kwotowany na CeTO, jak i Będzin oraz Kogeneracja, notowane na GPW, największe przychody osiągają w I i IV kwartale każdego roku. Nie inaczej będzie tej zimy. W porównaniu z analogicznymi okresami lat wcześniejszych, sprzedaż może wykazywać jednak tendencję zniżkową.

— Stosunkowo wysokie średnie temperatury powietrza już negatywnie wpływają na uzyskiwane w branży przychody. Co więcej, sprzedaż maleje również ze względu na stosowanie przez odbiorców rozwiązań energooszczędnych — mówi Piotr Sztura, dyrektor biura spółki wrocławskiej Kogeneracji.

Ocieplanie się klimatu jest jednym z podstawowych czynników decydujących w ostatnich latach o wysokości uzyskiwanych przychodów. Z tego powodu zarządy spółek coraz częściej muszą dokonywać korekt prognozowanych wyników liczonych najczęściej w oparciu o historyczne temperatury powietrza. Innym czynnikiem obniżającym przychody są działania końcowych odbiorców. Uszczelnianie mieszkań, instalowanie liczników czy wreszcie korzystanie z ciepła tylko wtedy, gdy wymaga tego sytuacja, istotnie zmniejsza zużycie, a w konsekwencji wyniki dostawców.

Nowym zjawiskiem w branży jest zmiana zasad rozliczania się z odbiorcami. Tendencje w tym zakresie polegają głównie na uzależnieniu opłat od faktycznego zużycia ciepła. Oznacza to, że w elektrociepłowniach większe wpływy występują w okresie zimowym, co pogłębia zjawisko sezonowości.

— Konsekwencją zmiany udziału części stałej i zmiennej w opłatach od klientów jest konieczność poszukiwań nowych źródeł finansowania. Jest tak m.in. dlatego, że w okresie letnim maleją przychody, a elektrociepłownie muszą dokonać niezbędnych remontów i zakupów surowców energetycznych — twierdzi Piotr Sztura.

Powszechnym zjawiskiem w branży jest już produkcja w skojarzeniu. Polega ona na uzyskiwaniu energii elektrycznej przy okazji wytwarzania energii cieplnej. Zastosowanie tego typu produkcji przede wszystkim ogranicza zanieczyszczanie środowiska naturalnego i zwiększa przychody uzyskiwane ze zużycia tej samej jednostki surowca.

Niezależnie od wymienionych czynników i tendencji, energetyka cieplna nadal będzie jedną ze stabilniejszych branż. W związku z tym wyniki finansowe nie powinny ulegać gwałtownym zmianom w stosunku do uzyskiwanych w latach wcześniejszych. Nawet obniżenie prognozy zysku Kogeneracji na ten rok nie jest duże w stosunku do tego, co robią spółki giełdowe z innych branż. Gorzej na notowania wrocławskiej spółki giełdowej może wpłynąć ostatnia afera z „wyparowaniem” ponad 100 tys. ton węgla.

Okiem analityka

Stabilne wyniki

Spółki działające w branży elektrociepłowniczej wszędzie na świecie uzyskują stabilne przychody i zyski. Dziś nic nie wskazuje na to, by i następne lata były pod tym względem gorsze. Mimo stosowania cen urzędowych podobnie jest również w Polsce. Z tego względu niejednokrotnie inwestycje dokonywane w spółki z branży traktowane są jako bezpieczna lokata kapitału. Krajowe elektrociepłownie mają jednak małą reprezentację na rynku publicznym i nie płacą jeszcze odpowiednich dywidend.

Wojciech Szymon Kowalski analityk DM BMT