Borykający się z problemami finansowymi Elektromontaż-Export stara się o rozpoczęcie postępowania naprawczego i przyznanie pomocy publicznej. W spółce pojawił się jednocześnie nieznany inwestor, który kupił ponad 7 proc. akcji.
Elektromontaż-Export, giełdowa spółka produkująca urządzenia energetyczne, która od wielu miesięcy balansuje na granicy upadłości, ma nowy pomysł na wybrnięcie z tarapatów.
— Zaczęliśmy intensywne rozmowy z Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP), której przedstawiliśmy program restrukturyzacji spółki. Chcemy też skorzystać z nowych przepisów prawa upadłościowego i rozpocząć postępowanie naprawcze — mówi Jerzy Lewandowski, prezes Elektromontażu-Export.
Mimo że przepisy nowego prawa upadłościowego i naprawczego mają w całości wejść w życie dopiero 1 października 2003 r., już teraz część firm może z nich skorzystać. To 33 przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy, które złożyły wniosek do ARP o przyznanie pomocy publicznej.
Jeśli ARP pozytywnie oceni propozycje restrukturyzacji spółki, Elektromontaż przez dwa lata będzie chroniony przed upadłością.
— Pomoc publiczna agencji może przyjąć formę: poręczenia, pożyczki lub zamiany wierzytelności na akcje. Chodzi o to, by firma dzięki wsparciu stała się konkurencyjna — mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.
Na początku roku Elektromontaż-Export złożył do sądu wniosek o otwarcie postępowania układowego z wierzycielami. Zadłużenie spółki na koniec 2002 r. przekraczało 120 mln zł, z czego układem miały zostać objęte zobowiązania na kwotę 75,9 mln zł. Propozycje układowe zakładały 40-proc. redukcję tych zobowiązań.
Na początku kwietnia warszawski sąd gospodarczy zawiesił postępowanie w sprawie otwarcia układu.
— Złożyliśmy do sądu zażalenie na taką decyzję, bo utrudni ona proces ratowania firmy. W postępowaniu naprawczym proponujemy mniejszą redukcję zobowiązań — zapowiada Jerzy Lewandowski.
Prezes spółki liczy też, że w końcu ujawni się inwestor, który na początku kwietnia w jednej transakcji kupił ponad 7 proc. firmy.
— Na razie nie wiemy, kto to jest. Nie jest to żadna z firm, z którymi prowadzimy rozmowy w sprawie inwestycji w Elektromontaż — podkreśla Jerzy Lewandowski.
Szef spółki uparcie nie podaje jednak, z kim negocjuje ewentualne dofinansowanie firmy. Elektromontaż-Export trzy ostatnie lata zakończył stratą operacyjną. W ubiegłym roku wyniosła ona 6,81 mln zł. Strata netto sięgnęła zaś 15,92 mln zł.