Elektryczne autko made in Poland

Paweł Janas
opublikowano: 2009-08-14 00:00

Ma być tanie w eksploatacji,

Nowy pojazd z Pruszkowa będzie kosztować grubo ponad 40 tys. zł

Ma być tanie w eksploatacji,

proste w obsłudze

i ekologiczne. Będzie jednak

zabawką dla zamożnych

miłośników motoryzacji.

SAM — to robocza nazwa nowego polskiego miejskiego pojazdu elektrycznego, będącego połączeniem samochodu i motocykla. O planach uruchomienia jego produkcji w podwarszawskim Pruszkowie "PB" jako pierwszy pisał już w 2008 r. Projekt nie okazał się zbiorem pobożnych życzeń grupy zapaleńców. W pruszkowskiej wytwórni już zostały zmontowane pierwsze egzemplarze. Normalna produkcja ma ruszyć pełną parą za dwa tygodnie. Koszt jej uruchomienia był szacowany wcześniej na 20 mln EUR (ponad 82 mln zł). Firma ma już zamówienia na kilkaset sztuk z zachodniej Europy. Niebawem autko będzie też dostępne w Polsce.

— W sierpniu wybierzemy ostateczną nazwę. We wrześniu planujemy uruchomienie pierwszego punktu sprzedaży przy naszej siedzibie w Pruszkowie. Nieco wcześniej będzie można auta zamawiać poprzez internet. Liczymy, że znajdziemy w tym roku w kraju chętnych na co najmniej kilkadziesiąt sztuk — mówi Mariusz Wnukiewicz, dyrektor marketingu spółki Impact Automotive Technologies, producenta SAM.

Od 2010 r. produkcja ma sięgnąć kilka tysięcy sztuk rocznie. Na razie wśród klientów dominują firmy. Ale producent chce też zainteresować autkiem Kowalskiego.

Droga zabawka

Sprzedaż w Polsce może napotkać jednak bariery. Podstawową jest cena. Kwota poniżej 11 tys. EUR nie wchodzi w grę. To oznacza, że za SAM-a trzeba będzie zapłacić minimum 46 tys. zł. Kolejna sprawa to brak punktów, gdzie można byłoby sprawnie naładować baterie. Niewykluczone, że sytuacja może się jednak w nieodległej przyszłości poprawić. Niedawno Agencja Rozwoju Regionalnego MARR z Mielca ogłosiła przetarg na budowę takiej sieci w Polsce. Trzeba też pamiętać, że autko z Pruszkowa w zasadzie nie jest... samochodem. Jak wszystkie trójkołowce, zostało zarejestrowane jako motocykl. Aby nim kierować, potrzeba motocyklowego prawa jazdy kategorii A.

— Jest jednak szansa, że we wrześniu zmienią się przepisy ruchu drogowego. Wtedy będzie możliwe korzystanie z bardziej popularnego w kraju prawa jazdy na samochody osobowe — przekonuje Mariusz Wnukiewicz.

Kosmopolita

Części do produkcji SAM pochodzą z całego świata. Karoseria wytwarzana jest we Francji, a lusterka na Tajwanie. Dużo elementów powstaje jednak w Polsce. Baterie litowo-jonowe dostarcza firma Wamtechnik z Piaseczna. Silnik wyprodukował ośrodek badawczo- rozwojowy Komel z Katowic.

Przedstawiciele firmy IAT, która była odpowiedzialna za opracowanie rozwiązań technicznych nowego pojazdu, a teraz zajmie się montażem, niewiele chcą mówić o biznesowym charakterze przedsięwzięcia. Nie ujawniają, skąd mają pieniądze na realizację projektu. Mowa jest tylko o "polskim kapitale". Nie odpowiadają też na pytania dotyczące planów pozyskania partnera bądź wejścia na New Connect lub na GPW.

— Rozważamy różne scenariusze — ucina Mariusz Wnukiewicz.

— Pierwsze egzemplarze chcielibyśmy sprzedawać w 2010 r. — mówi Arkadiusz Kuich, prezes Veno.

Sportowe auta na indywidualne zamówienie powstają natomiast od kilku lat w Mielcu. Produkuje je prywatna firma Leopard Automobile-Mielec. Z kolei w Gorzowie Wielkopolskim powstaje wyczynowy sportowy trójkołowiec Marotti.